Wybory samorządowe w niewielkim francuskim miasteczku Arcis-sur-Aube, położonym w regionie Grand Est, zazwyczaj nie przyciągają uwagi mediów międzynarodowych. Tym razem jednak sprawy potoczyły się zupełnie inaczej. Wszystko za sprawą nietypowego zestawienia nazwisk kandydatów, które wywołało lawinę komentarzy w mediach społecznościowych oraz światowej prasie. Charles Hittler - obecny burmistrz Arcis-sur-Aube - rywalizuje z Antoinem Renault-Zielinskim. Wielu internatom to drugie nazwisko kojarzy się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

  • Wybory samorządowe w Arcis-sur-Aube (region Grand Est) przyciągnęły uwagę światowych mediów z powodu nazwisk kandydatów.
  • O fotel burmistrza walczą Charles Hittler (obecny burmistrz, centroprawica) oraz Antoine Renault-Zielinski (skrajnie prawicowy ruch Patriot).
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

"Czasami ludzie rysowali wąsy na moich plakatach wyborczych"

Charles Hittler - obecny burmistrz Arcis-sur-Aube - od lat spotyka z żartami i związanymi ze swoim nazwiskiem. W rozmowach z dziennikarzami nie ukrywa, że sytuacja bywa dla niego kłopotliwa.

Przez całe życie zdarzały mi się żarty na temat mojego nazwiska. Czasami ludzie rysowali wąsy na moich plakatach wyborczych. Nigdy nie było to wielkim problemem. Ale teraz sytuacja wymknęła się spod kontroli. Widziałem w internecie artykuły, w których napisano: 37 proc. mieszkańców Arcis to hitlerowcy - ubolewa mężczyzna.

Francuskie media społecznościowe zostały zalane "zabawnymi" postami na temat walki między niemieckim dyktatorem Adolfem Hitlerem i prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

"Interesują ich tylko nasze nazwiska"

Sam Charles Hittler uważa, że poświęca się temu zbyt wiele uwagi. Gdyby ludzie rozmawiali o mieście i naszej polityce, to co innego. Ale interesują ich tylko nasze nazwiska - powiedział.

Moja rodzina pochodzi z północnej Alzacji, a mój ojciec był pasterzem. Podczas wojny został wywieziony do Niemiec w ramach programu robót przymusowych. Po powrocie spotkał moją matkę. Wszyscy mówili: "Musisz zmienić nazwisko". To był rok 1949. Wojna była niedawnym wspomnieniem. Ale to był ogromny problem administracyjny i kosztowałoby krocie, więc tego nie zrobili - wspomina w rozmowie z BBC.

Kiedy już jesteś znany, nazwisko przestaje mieć znaczenie. Ludzie patrzą na osobę kryjącą się za tym nazwiskiem. Dla moich znajomych byłem po prostu "Monsieur Charles". Postanowiłem więc zostawić nazwisko - powiedział.

Jak sam mówi, "na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy jeszcze noszą to nazwisko we Francji". Moi kuzyni w Alzacji mieli same córki, więc tam nazwisko powoli zanika - wyjaśnia Charles Hittler. Jego syn zdecydował się na zmianę wymowy nazwiska na "Hit-lay", by uciec od nieprzyjemnych skojarzeń. Wnuki burmistrza poszły jeszcze dalej - przyjęły nazwiska po matkach.

Zielinski to dla Francuzów Zełenski

Tegoroczne wybory w Arcis-sur-Aube zyskały jednak rozgłos nie tylko ze względu na nazwisko urzędującego burmistrza. Jego głównym rywalem został 28-letni Antoine Renault-Zielinski. Francuzi kojarzą jego nazwisko z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Dlatego zestawienie tych dwóch nazwisk stało się tematem licznych memów i komentarzy. Internauci podkreślają, że "takie rzeczy tylko we Francji".

Antoine Renault-Zielinski jest celnikiem, który niedawno przybył do Arcis. Drugi człon jego nazwiska to nazwisko jego matki, Polki.

W rozmowach z mediami podkreśla, że jego nazwisko nie ma nic wspólnego z nazwiskiem Zełenski. Ludzie często mnie pytają, czy jestem spokrewniony z Zełenskim - na co muszę odpowiadać, że nie, zwracając uwagę, że polskie nazwisko kończy się na "i", a ukraińskie na "y"" - powiedział Renault-Zielinski w wywiadzie dla BFMTV.

"Osobiście mnie to nie śmieszy"

W niedzielę zaczęłam widzieć wiadomości o naszych nazwiskach krążące na X i myślałam, że to tylko głupi żart. Ale stopniowo zdałam sobie sprawę, że wszyscy mówią o nas - dodał 28-latek.

Rozumiem, dlaczego ludzie uważają to za zabawne. Osobiście mnie to nie śmieszy, ale też mi to nie przeszkadza. Byłoby lepiej, gdyby ludzie mówili o Arcis z innych powodów, ale przynajmniej jesteśmy na mapie - stwierdził.

Mieszkańcy miasteczka podchodzą do całej sytuacji z dystansem. U nas wszyscy znają pana burmistrza i wiedzą, że to dobry człowiek. Nazwisko to tylko przypadek - mówi jedna z mieszkanek Arcis-sur-Aube. Inny z mieszkańców dodaje: "Śmiejemy się z tego, ale wybieramy ludzi, a nie nazwiska".

Charles Hittler prowadzi listę centroprawicową w Arcis-sur-Aube, a jego przeciwnik z Zielinskiego należy do skrajnie prawicowego ruchu Patriot.

W niedzielnej drugiej turze w Arcis-sur-Aube Charles Hittler (centroprawica) zmierzy się z Renault-Zielinskim (skrajnie prawicowy ruch Patriot) i trzecią kandydatką, Annie Soucat. W pierwszej turze Hittler prowadził niewielką przewagą nad pozostałą dwójką.