Rosyjski koncern naftowy Gazprom zwraca się w stronę Chin. W czasie walnego zgromadzenia akcjonariuszy firmy, jej prezes Aleksiej Miller wyraźnie powiedział, że już za 5 lat najwięcej rosyjskiego gazu będzie trafiać do Państwa Środka.

We wschodniej Syberii Rosjanie rozpoczęli inwestycję, którą już teraz próbują szantażować Europę. Robotnicy zespawali dwie pierwsze rury rurociągu, którym już za dwa lata syberyjska ropa naftowa ma popłynąć na Daleki Wschód. czytaj więcej

Gazprom rozwija się jak globalna firma energetyczna. Nasz cel to bycie liderem na światowym rynku ropy naftowej i gazu - powiedział Miller. By osiągnąć taką pozycję, koncern ma zamiar już za 5 lat sprzedawać do Chin prawie 70 miliardów metrów sześciennych gazu, czyli 5 razy więcej niż zużywa Polska. Rosjanie zaczęli już budować odpowiednie do tego celu gazociągi.

Zwrot na Wschód może się niebezpiecznie odbić na klientach z Europy - Gazprom ma bowiem problemy ze zwiększaniem wydobycia. Nie jest więc wykluczone, że u dotychczasowych odbiorców gazu zacznie go brakować.