Ekscentryczny amerykański milioner Robert Durst z rodziny związanej z rynkiem nieruchomości został formalnie oskarżony przez prokuraturę w Los Angeles o zabójstwo przyjaciółki. Nowym dowodem w sprawie okazał się dokument o życiu Dursta.

Milionerowi postawiono zarzut zabójstwa pierwszego stopnia Susan Berman 15 lat temu. Grozi mu kara śmierci.

71-letni magnat runku nieruchomości został aresztowany w sobotę w Nowym Orleanie, na dzień przed emisją ostatniego odcinka serialu dokumentalnego HBO zatytułowanego "The Jinx: The Life and Deaths of Robert Durst" ("Pech: życie i śmierci Roberta Dursta"). Dokument poświęcony był domniemanym powiązaniom milionera z trzema zabójstwami.

W finałowym odcinku słychać jak Durst mruczy w toalecie do nadal włączonego mikrofonu bezprzewodowego: "Przyłapali cię. Cholera, i co ja zrobiłem? Oczywiście wszystkich ich zabiłem".

Susan Berman była rzeczniczką Dursta po niewyjaśnionym zaginięciu w 1982 roku jego żony Kathleen, o której zabójstwo był on długo podejrzewany. Berman zginęła od strzału w głowę w swoim domu w Los Angeles w 2000 roku, krótko przed tym jak miała zostać przesłuchana w sprawie zaginięcia Kathleen Durst.

Durst został także oskarżony o morderstwo 71-letniego sąsiada w Teksasie. W procesie w 2003 roku nie został jednak uznany za winnego; twierdził, że działał w obronie koniecznej.

Twórcy dokumentu o życiu milionera poinformowali, że zbagatelizował on poradę swego prawnika w kwestii zachowania milczenia i udzielił dwóch długich wywiadów. Zapewniali, że był on świadomy, iż jest nagrywany, a także wiedział, że zebranym materiałem podzielili się z policją na długo przed emisją filmu. Autorzy dokumentu zaprezentowali w nim m.in. anonimowe zawiadomienie na policję o zwłokach w domu Susan Berman w Beverly Hills, a także inny list, adresowany do niej samej, do którego napisania przyznał się Durst. Jak poinformowano, charakter pisma w obu próbkach jest identyczny; w obu błędnie napisano adres jako "Beverley Hills".

Fortuna Dursta jest nadal szacowana na miliony dolarów - mimo chłodnych stosunków z resztą rodziny, której imperium nieruchomości w Nowym Jorku warte jest 4 miliardy dolarów.

(j.)