RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Były minister Ukrainy rzucił wyzwanie Zełenskiemu. „Demokracja nie może być zakładnikiem Rosji”

Opracowanie: Publikacja: Środa, 19 sierpnia 2026 (05:46)

Były ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow zaapelował o przeprowadzenie wyborów mimo trwającej wojny z Rosją. Jego wystąpienie może otworzyć jeden z najpoważniejszych sporów politycznych wokół prezydenta Wołodymyra Zełenskiego od początku rosyjskiej inwazji.

Chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google
Były minister Ukrainy rzucił wyzwanie Zełenskiemu. „Demokracja nie może być zakładnikiem Rosji”
Mychajło Fedorow, fot. Danylo Antoniuk /PAP

Mocny apel byłego ministra obrony Ukrainy. Chce wyborów mimo wojny

„Demokracja nie może być zakładnikiem Rosji” – powiedział 35-letni Fedorow w opublikowanym we wtorek nagraniu wideo. Jak podkreślił, Ukraina walczy właśnie po to, by pozostać „wolnym państwem europejskim”. Nie wymienił przy tym nazwiska Zełenskiego.

Fedorow zaapelował o stworzenie „legalnego, bezpiecznego i realistycznego mechanizmu”, który pozwoliłby Ukrainie przywrócić pełny proces demokratyczny także w warunkach przedłużającej się wojny. Nie ogłosił jednak, że zamierza startować w wyborach ani nie przedstawił konkretnych planów politycznych.

Wybory w czasie stanu wojennego

Od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji w Ukrainie obowiązuje stan wojenny. W jego warunkach wybory nie są przeprowadzane. Problem stał się szczególnie istotny po upływie kadencji prezydenckiej Zełenskiego w maju 2024 roku. Wybory prezydenckie nie zostały wówczas przeprowadzone właśnie z powodu obowiązującego stanu wojennego.

Fedorow przekonuje, że przedłużająca się wojna nie powinna oznaczać rezygnacji z demokratycznego mechanizmu wyboru władz. Jego zdaniem Ukraina powinna znaleźć rozwiązanie, które pozwoliłoby zagwarantować bezpieczeństwo głosowania, a jednocześnie zachować demokratyczną legitymację władz.

To jednak oznaczałoby konieczność rozwiązania szeregu praktycznych problemów: głosowania żołnierzy, osób przesiedlonych, Ukraińców przebywających za granicą oraz mieszkańców terenów znajdujących się w pobliżu linii frontu.

Najpoważniejsze wyzwanie dla Zełenskiego?

Wystąpienie Fedorowa jest szczególnie istotne ze względu na jego niedawne odejście z rządu. W połowie lipca Zełenski odwołał go z funkcji ministra obrony po zaledwie kilku miesiącach urzędowania. Decyzja wywołała protesty w Kijowie i innych ukraińskich miastach.

Spór Fedorowa z dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandrem Syrskim stał się publiczny. Były minister zarzucał wojskowemu dowództwu blokowanie części reform i inicjatyw mających unowocześnić armię. Zełenski tłumaczył natomiast, że porozumienie między Fedorowem a Syrskim stało się niemożliwe i musiał opowiedzieć się po jednej ze stron.

Sytuacja szybko się zmieniła. Po kilku dniach protestów Zełenski odwołał również Syrskiego i mianował na stanowisko naczelnego dowódcy gen. Mychajło Drapatego.

Fedorow odrzucił propozycję objęcia innego ważnego stanowiska w rządzie. Według doniesień miał otrzymać propozycję funkcji związanej z innowacjami wojskowymi, ale deklarował, że wróci do rządu wyłącznie jako minister obrony.

Człowiek od cyfryzacji i dronów

Fedorow przez lata należał do najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli ukraińskiego obozu rządowego zajmujących się technologiami. Jako minister transformacji cyfrowej współtworzył m.in. „Armię IT Ukrainy”, czyli grupę ochotników zaangażowanych w działania cybernetyczne przeciwko rosyjskim celom.

Był również jednym z pomysłodawców programu „Armia Dronów”, który miał zwiększyć wykorzystanie bezzałogowców na froncie i przyspieszyć rozwój ukraińskich zdolności technologicznych. Jako minister obrony kontynuował nacisk na drony, nowe technologie oraz reformę zamówień wojskowych.

W lipcu, już po odwołaniu, Fedorow publicznie krytykował sposób zarządzania ukraińską armią. Wskazywał również na korupcję i problemy instytucjonalne, które – jego zdaniem – osłabiają wysiłek wojenny.

Na razie bez deklaracji startu

Mimo mocnego wystąpienia Fedorow nie ogłosił, że zamierza kandydować na prezydenta. Nie przedstawił też programu politycznego ani nie wezwał bezpośrednio do odsunięcia Zełenskiego od władzy.

Jego apel może jednak stać się początkiem szerszej debaty o przyszłości ukraińskiej polityki. Fedorow jest bowiem jednym z najbardziej znanych byłych członków ekipy Zełenskiego, który publicznie zakwestionował obecny model funkcjonowania władz w warunkach wojennych.

Na wystąpienie byłego ministra Zełenski nie odpowiedział dotąd publicznie. Tym samym kwestia wyborów w czasie wojny, dotychczas przede wszystkim prawna i organizacyjna, ponownie znalazła się w centrum ukraińskiego sporu politycznego.

Dla władz w Kijowie problem jest szczególnie trudny: z jednej strony przeprowadzenie wyborów podczas wojny wiązałoby się z ogromnymi wyzwaniami bezpieczeństwa i organizacji głosowania, z drugiej – przedłużający się brak wyborów może stać się źródłem politycznych napięć i argumentem dla przeciwników Zełenskiego.


Źródło: RMF24

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: