RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Thriller polskich siatkarek w Osace. Kosmiczna liczba punktów Stysiak

Autor: Publikacja: Czwartek, 9 lipca (08:45)

Pięciosetowy bój polskich siatkarek zakończony zwycięstwem 3:2 (20:25, 25:20, 25:23, 18:25, 15:12) nad drużyną USA w Lidze Narodów. Świetne spotkanie zaliczyła Magdalena Stysiak, która w całym spotkaniu zdobyła 34 punkty.

Thriller polskich siatkarek w Osace. Kosmiczna liczba punktów Stysiak
Magdalena Stysiak w czasie ataku (źródło: Volleyball World) /materiały udostępnione

Biało-Czerwone po wygranej 3:2 z Amerykankami są już bardzo blisko awansu do turnieju finałowego. W ubiegłym roku siedem zwycięstw wystarczyło do tego, by wziąć udział decydującej fazie rozgrywek.

Zagrywki Piaseckiej dały się we znaki Amerykankom

Pojedynek miał różne oblicza, zespoły miały też swoje lepsze i gorsze momenty, a zacięty i wyrównany był jedynie tie-break.

Polki nieźle zaczęły spotkanie, ale przy stanie 11:11 straciły trzy punkty z rzędu i tych strat nie były w stanie odrobić. Skutecznością imponowała Magdalena Stysiak, ale w tym fragmencie meczu brakowało jej wsparcia. Iskierka nadziei pojawiła się w końcówce partii, kiedy po bloku Mai Koput biało-czerwone przegrywały tylko 19:21, ale finisz należał do Amerykanek.

Po krótkiej przerwie siatkarki Stanów Zjednoczonych wyszły na parkiet najwyraźniej mocno zdekoncentrowane. Prowadziły 2:1, ale potem nastąpiła seria dobrych zagrywek Julity Piaseckiej, a Stysiak z Moniką Lampkowską były nie do zatrzymania. Trener Erik Sullivan poprosił szybko o czas, ale to nie dało efektu – po kilku minutach było 12:2 dla Polski.

Wydawało się, że tak dużej przewagi podopieczne Lavariniego nie są wstanie roztrwonić, ale rywalki zmniejszyły dystans do dwóch punktów (16:14). Amerykanki jednak nie uniknęły błędów i Biało-Czerwone wyrównały stan spotkania.

Były szanse na szybsze zakończenie spotkania

Trzeci set przebiegał także pod kontrolą polskiej reprezentacji, która przez długi czas prowadziła różnicą trzech-czterech punktów. Lavarini dał szansę debiutu Julii Orzoł, która pojawiła się na zagrywce. Biało-Czerwone trochę na własne życzenie doprowadziły do nerwowej końcówki, bowiem na finiszu był remis 21:21. W kluczowym momencie na wysokości zadania stanęła Piasecka, która przy drugim setbolu skutecznie zaatakowała z bardzo trudnej piłki.

Polki mogły zakończyć spotkanie w czterech setach, ale prowadząc 10:5 oddały inicjatywę i straciły siedem „oczek” z rzędu. Przewaga siatkarek Stanów Zjednoczonych była już później wyraźna, a biało-czerwone popełniały zbyt dużo błędów, by dogonić rywalki.

Seria uratowała mecz

Decydujący set zaczął się do kilku autowych ataków Polek i wydawało się, ale przeciwniczki tego nie wykorzystały, choć prowadziły już 7:4. Ważne punkty zdobyła Paulina Damaske, która zastąpiła Lampkowską, także Stysiak nie wstrzymywała ręki w ataku. Polki zdobyły pięć „oczek” z rzędu i objęły prowadzenie 12:9. Trzy ostatnie akcje to popis Piaseckiej, która była nie do zatrzymania w ataku.

Najwięcej punktów dla Polski zdobyły w czwartek Stysiak (34) i Piasecka (25); dla USA - Simone Lee Wank (16).

W piątek biało-czerwone zmierzą się z Brazylią (początek, godz. 12.20), a w niedzielę, na zakończenie turnieju w Osace, zagrają z Japonią.

Zespół Stefano Lavariniego w piątek, w kolejnym spotkaniu turnieju, zmierzy się z Brazylią.

USA – Polska 32:3 (25:20, 20:25, 23:25, 25:18, 12:15).

USA: Saige Torres-Ka’aha’aina, Stephanie Samedy, Asja O’Neal, Molly McCage, Madison Kubik Banks, Simone Lee Wank – Alexis Rodriguez (libero) - Morgan Hentz (libero), Micha Hancock, Jordan Thompson, Logan Eggleston.

Polska: Katarzyna Wenerska, Magdalena Stysiak, Maja Koput, Anna Obiała, Monika Lampkowska, Julita Piasecka – Aleksandra Szczygłowska (libero) – Julia Szczurowska, Alicja Grabka, Justyna Łysiak, Paulina Damaske, Magdalena Jurczyk, Julia Orzoł.

Źródło: RMF24/PAP

Nie przegap

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: