Ponad 500 dzieci z Peru otrzymało podczas piłkarskich mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku imię Haaland - poinformował norweska telewizja publiczna NRK, opierając się na informacjach urzędu rejestracji ludności w Peru (RPP).
W Peru to już tradycja
Według podanej informacji 468 dzieci otrzymało imię od nazwiska norweskiego napastnika Mancheter City, 91 dwa imiona, czyli Erling Haaland, a cztery rodzice zarejestrowali jako Erling Braut Haaland.
Informacje tę - jak opisał szwedzki dziennik ”Aftonbladet” - potwierdził rzecznik RPP Ivan Torres na antenie kanału telewizji Panamericana Television.
W Peru typowym zjawiskiem jest to, że podczas wielkich turniejów piłkarskich rodzice są zainspirowani gwiazdami futbolu.
Norwegia poza mundialem
W nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu Haaland i spółka pożegnali się z mundialem, przegrywając w ćwierćfinale 1:2 po dogrywce z Anglią.
„Polegliśmy, ale w pięknym stylu i po dramatycznej, heroicznej walce”. „To był koniec pięknej sagi, lecz i tak osiągnęliśmy tu sukces” - brzmiały pierwsze komentarze norweskich mediów.
Dziennik „Verdens Gang” skomentował, że „w bitwie z Anglią byliśmy bardzo silni i nieustraszeni, a wynik nie mówi wszystkiego, ponieważ - biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności - mogliśmy nawet wygrać”. Jak dodano, „trudno, taki jest futbol”.
„Dagbladet” stwierdził, że „Jude Bellingham jak głodny lew wykorzystał swoją okazję i błąd naszego bramkarza Orjana Nylanda i bez litości wyrzucił Norwegię z MŚ”.
„Ból jest ogromny, lecz nasi piłkarze i tak osiągnęli nieoczekiwane wyżyny. Będą pamiętani przez kolejne generacje” - dodał „Aftenposten”.
