Spotkanie pomiędzy Australią a Egiptem nie należało do najbardziej widowiskowych na mundialu. Obie drużyny miały problemy ze stwarzaniem klarownych sytuacji, a o awansie musiały zadecydować rzuty karne. W regulaminowym czasie gry Egipt objął prowadzenie już w 13. minucie po trafieniu Emama Ashoura. Australijczycy wyrównali w 55. minucie po samobójczym golu Mohameda Hany’ego.
Egipcjanie mogli rozstrzygnąć losy meczu wcześniej, jednak nie wykorzystali kilku dogodnych okazji. Po stronie Australii bliski zdobycia bramki był Cristian Volpato, który trafił w poprzeczkę. W dogrywce żadna z drużyn nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.
Zmiana bramkarza przed karnymi nie pomogła
Tuż przed końcem dogrywki Australijczycy zdecydowali się na zmianę bramkarza – Patricka Beacha zastąpił Mathew Ryan. Liczono, że doświadczony golkiper pomoże w serii jedenastek, jednak to Egipcjanie okazali się skuteczniejsi. Już w pierwszej serii pomylił się Harry Souttar, a w czwartej Luke Herrington trafił w poprzeczkę, co przesądziło o awansie Egiptu.
Dzięki zwycięstwu Egipt awansował do 1/8 finału mistrzostw świata. Wcześniej awans do tej fazy zapewniły sobie m.in. Brazylia, Portugalia, Hiszpania, Anglia, Norwegia i Belgia.
Australia - Egipt 1:1 (0:1) po dogrywce. Karne 2-4
Bramki: dla Australii - Mohamed Hany (55-samob.); dla Egiptu - Emam Ashour (13).
Żółte kartki: Egipt - Yasser Ibrahim, Haissem Hassan.
Sędzia: Gustavo Tejera (Urugwaj). Widzów: 70 244.