Żona posła Platformy Obywatelskiej Stanisława Gawłowskiego ma stawić się w prokuraturze w charakterze podejrzanej– poinformowała Prokuratura Krajowa. W najbliższy poniedziałek kobieta ma usłyszeć zarzuty.

Stanisław Gawłowski z żoną / Marcin Bielecki /PAP

Prokuratorzy Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Szczecinie wezwali w charakterze podejrzanej panią Renatę Listowską-Gawłowską na 25 czerwca - powiedziała rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik. Po wykonaniu czynności procesowych z jej udziałem zostaną przedstawione bardziej szczegółowe informacje odnośnie zarzutów i podjętych innych czynności procesowych - dodała. 

Jako pierwszy informację o planowanym postawieniu zarzutów żonie Stanisława Gawłowskiego podał portal onet.pl.

Giertych: Śledztwo się totalnie sypie

Zdaniem pełnomocnika Gawłowskiego, Romana Giertycha, wezwanie żony posła to oznaka tego, że "śledztwo w jego sprawie się totalnie sypie".

Do tego stopnia, że główna prokurator prowadząca sprawę odeszła z tego śledztwa, że wszystkie dowody, które są przeprowadzane wskazują na to, że nie popełnił on najmniejszego czynu zabronionego, a wszelkiego rodzaju dowody przeprowadzone wskazują wręcz, że bardzo dobrze dbał o majątek państwowy - wyliczał Giertych.

Gawłowski od połowy kwietnia przebywa w areszcie w związku z pięcioma zarzutami, które postawiła mu szczecińska delegatura Prokuratury Krajowej. Trzy z nich dotyczą korupcji, związane są z tzw. aferą melioracyjną. Chodzi o nieprawidłowości przy realizacji co najmniej 105 inwestycji o wartości kilkuset milionów złotych, prowadzonych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie. 
(mn)