Nieżyjący mężczyzna był doświadczonym pracownikiem. Prawie ćwierć wieku przepracował pod ziemią. Nad ranem znalazł się w strefie zawału skał, jaki nastąpił po wstrząsach w kopalni.
Trzech z wydobytych górników wymagało pomocy chirurga. Mają połamane ręce i nogi, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sześć osób wyszło z tego wypadku praktycznie bez szwanku, z lekkimi potłuczeniami.
Wizja lokalna w rejonie wstrząsów jest na razie niemożliwa, ponieważ aktywność sejsmiczna górotworu jest ciągle duża. Niewykluczony jest kolejny wstrząs. Pierwszy, o godzinie 2.50 w nocy, miał siłę powyżej 3 stopni w skali Richtera; kolejny, krótko potem, był słabszy.