To koniec jednej z najgłośniejszych parlamentarnych afer ostatnich tygodni. Senator Prawa i Sprawiedliwości Wojciech Skurkiewicz zobowiązał się przeprosić dziennikarkę TVP Info Justynę Dobrosz-Oracz za swoje zachowanie. Komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich uznała, że sprawa jest zamknięta.

Do incydentu doszło w grudniu ubiegłego roku. W sieci szybko rozeszło się nagranie, na którym widać, jak senator w ostrych słowach zwraca się do dziennikarki TVP Info Justyny Dobrosz-Oracz, używając obraźliwego określenia i próbując odpiąć jej mikrofon. Materiał wywołał lawinę komentarzy i oburzenie zarówno wśród polityków, jak i opinii publicznej.

Niech pani nie zachowuje się, jakby miała orzeszek w głowie, a nie mózg, który pani redaktor... - stwierdził w pewnym momencie Skurkiewicz.  

Po chwili próbował wyłączyć mikrofon, który dziennikarka miała przypięty przy dekolcie.

Senator ma przeprosić Justynę Dobrosz-Oracz

Sprawą najpierw zajęło się Prezydium Senatu, a następnie została ona skierowana do komisji etyki. Podczas posiedzenia, które odbyło się 8 stycznia, senator złożył wyjaśnienia i - jak wynika z ustaleń komisji - przyznał, że jego zachowanie było niewłaściwe. Zadeklarował także, że przeprosi dziennikarkę.

Ta deklaracja okazała się kluczowa. Komisja uznała ją za wystarczającą, by zakończyć postępowanie bez nakładania dodatkowych sankcji. Tym samym formalnie zamknięto sprawę. Teraz piłka jest po stronie senatora.