Wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz broni interesów prywatnych firm zarządzających autostradami. Nie wyobrażam sobie, żeby koncesjonariusz zgodził się na niepobieranie opłat - powiedział w czasie posiedzenia sejmowej komisji, która rozpatrywała projekt obniżenia opłat za autostrady na czas ich remontu.

16 złotych - tyle od wtorku kierowcy samochodów osobowych muszą zapłacić za przejazd autostradą A4 z Krakowa do Katowic. To dużo, a może być jeszcze więcej. Reporterzy RMF FM dotarli do tajnego aneksu, który został podpisany w marcu 2005 r. przez Ministerstwo Infrastruktury i koncesjonariusza... czytaj więcej

Jarmuziewicz skomentował zapisy tajnego aneksu do umowy ws. autostrady A4, które są tak sformułowane, że każda negatywna dla prywatnej firmy zmiana traktowana będzie jako istotne negatywne zdarzenie i może prowadzić do odszkodowania. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Pawła Świądra:

Przedwczoraj reporterzy RMF FM dotarli do tajnego aneksu do umowy koncesyjnej na autostradę A4, który został podpisany w marcu 2005 roku przez Ministerstwo Infrastruktury i koncesjonariusza trasy, firmę Stalexport Autostrada Małopolska. Zgodnie z zawartym w nim zapisem, kierowcy samochodów osobowych za przejazd zapłacą 16 złotych. Aneks nie chroni przed dalszymi podwyżkami. Zapisano w nim również wprost, że Stalexport Autostrada Małopolska ma prawo domagać się odszkodowania za to, że kierowcy omijają płatną autostradę.