Dramatyczne wydarzenia w kamienicy przy ul. Łąkocińskiej na warszawskim Bródnie. Śmiertelnie postrzelona została 43-letnia kobieta. Ranny został też jej 19-letni syn.

Jak dowiedzieli się reporterzy RMF FM, kobieta rozmawiała na klatce schodowej z przedstawicielem spółdzielni mieszkaniowej. Wtedy z góry zszedł 64-latek - właściciel mieszkania, które wynajmowała od niego 43-latka. Mężczyzna strzelił kilka razy w stronę kobiety. Zadał też cios nożem jej synowi.

W wyniku odniesionych obrażeń kobieta zmarła na miejscu. 19-latek został zabrany do szpitala. Jest w bardzo dobrej kondycji. Jest na zwykłym oddziale, nie ma potrzeby hospitalizacji na oddziale podwyższonego ryzyka - powiedział rzecznik bródnowskiego szpitala. 

Po ataku 64-latek wyszedł przed kamienicę i podpalił samochód ofiary oraz pobliską szopę.

Sprawca został zatrzymany przez policjantów. Nie stawiał oporu. Na razie nie wiadomo, jakie były motywy napastnika.

Kilkudziesięciu policjantów całkowicie odcięło niewielką uliczkę Łąkocińską, tuż obok Cmentarza Bródnowskiego. Ewakuowali wszystkich mieszkańców i zablokowali okolicę w poszukiwaniu śladów.