W nocy z niedzieli na poniedziałek w oknie życia sióstr boromeuszek w Gliwicach pozostawiono noworodka - podali w poniedziałek przedstawiciele Caritas Diecezji Gliwickiej i policji. Dziecko zostało przebadane w szpitalu, jest zdrowe.

Zdjęcie ilustracyjne / Marcin Bielecki /PAP

To, że ktoś pozostawił dziecko, obwieścił dzwonek w domu zakonnym sióstr boromeuszek, które zajmują się oknem życia. Zakonnice wyjęły chłopczyka i zadzwoniły po pogotowie ratunkowe, które przewiozło go do szpitala. Według gliwickiej policji, dziecko urodziło się kilkanaście godzin wcześniej.

To już trzeci noworodek pozostawiony w oknie życia w Gliwicach. Działa ono w ośrodku opiekuńczo-leczniczym boromeuszek przy ul. Zygmunta Starego 23, wcześniej usytuowano je przy ul. Górnych Wałów. Okno funkcjonuje dzięki porozumieniu trzech instytucji: Kongregacji Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza, Szpitala Wielospecjalistycznego w Gliwicach i Caritas Diecezji Gliwickiej.

Jak zaznaczają policjanci, sytuacja prawna pozostawionego w oknie malucha jest obecnie niewyjaśniona. Bez dopełnienia formalności - oświadczenia matki o zrzeczeniu się praw rodzicielskich i wyrażeniu zgody na adopcję - będzie długo oczekiwać na nową rodzinę.

Policja przypomina, że matka może niechciane dziecko pozostawić także w szpitalu - tam ma możliwość zrzeczenia się prawa do niego. Tę decyzję może podjąć zarówno przed porodem, jak i bezpośrednio po nim, ma na nią 43 dni.

Okno życia to specjalnie dostosowane miejsce, w którym matka może pozostawić anonimowo swoje nowo narodzone dziecko bez narażania jego życia i zdrowia oraz bez ponoszenia przez siebie konsekwencji karnych.

Pierwsze okno życia w Polsce zostało otwarte w Krakowie przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej w marcu 2006 roku. Znajduje się w działającym od 1978 r. Domu Samotnej Matki. W całym kraju działa dziś kilkadziesiąt okien życia.

(ag)