Wrocławscy lekarze walczą o życie 17-miesięcznego chłopca z Paczkowa na Opolszczyźnie, który wpadł pod ruszający samochód.

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek ok. godziny 12:00 na terenie prywatnej posesji w Paczkowie na Opolszczyźnie.

Półtoraroczne dziecko wbiegło na oczach ojca pod ruszający samochód. To on razem z siedzącym za kierownicą 36-latkiem zawieźli malucha do szpitala, oddalonego od miejsca wypadku o dwie minuty jazdy.

Stamtąd śmigłowiec LPR przetransportował chłopca do szpitala we Wrocławiu.

Jak mówią lekarze, chłopczyk jest w stanie krytycznym. Ma rozległe obrażenia mózgowo-czaszkowe.

Policja podaje, że zarówno ojciec, jak i kierowca byli trzeźwi.

Sprawą ma zająć się prokuratura.