Kilka dni trwa cała procedura badania podejrzanych próbek, pobranych od ptaków. Testy takie przeprowadza Instytutu Chorób Weterynaryjnych w Puławach. Badanie składa się z kilku etapów, które mają dać jak największą pewność co do wyniku.

Połowa próbki z narządów wewnętrznych ptaka poddawana jest tzw. szybkiemu testowi. Jego wynik znany jest po 12 godzinach. Choć badanie jest bardzo dokładne, ze względów proceduralnych jego wynik nie może zostać uznany za urzędowy.

Nie ma powodów do paniki – uspokaja w rozmowie z RMF Główny Inspektor Sanitarny, Andrzej Trybusz. Podkreśla, że chorobę wykryto u dzikich ptaków, a nie w hodowli drobiu. czytaj więcej

Dlatego przeprowadzana jest także druga część testu, która polega na zakażeniu pozostałą częścią próbki zarodków w kurzych jajach. Sygnałem, że może chodzić o wirus jest sytuacja, kiedy zaczynają one zamierać. Poza tym w płynie zarodkowym wirus gwałtownie się namnaża. W przypadku tego testu potwierdzenie jest po 24 godzinach.

Dzisiaj dowiemy się czy toruńskie łabędzie zabił groźny również dla ludzi wirus H5N1. Wyniki badań ogłosi Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach. Dyrektor tej placówki - Tadeusz Wijaszka - już teraz ma już niemal stuprocentową pewność, że to H5N1. czytaj więcej

Testy są jednak powtarzane, dlatego ostateczna odpowiedź znana jest po 3 dniach. Dane o pozytywnym wyniku przekazywane są do nadawcy próbki. Jednocześnie o wynikach informowany jest Główny Lekarz Weterynarii.