Fiskus ściga osoby, które nie złożyły deklaracji PCC-3 i nie zapłaciły podatku za towar zakupiony od osoby prywatnej, którego wartość przekroczyła tysiąc złotych. W ubiegłym roku nie tylko domagał się wniesienia opłaty za sam podatek, lecz także spłaty odsetek. Resort finansów proponuje jednak zwiększenie kwoty limitu od których należy opłacić podatek od czynności cywilnoprawnych. Kto skorzysta na tych zmianach?

  • Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Dotąd sytuacja wyglądała tak, że jeśli kupiliśmy od osoby prywatnej używany telefon, rower czy sprzęt RTV za więcej niż tysiąc złotych, to trzeba było złożyć deklarację PCC-3 i zapłacić tzw. podatek od czynności cywilnoprawnych.

Obecne jednak rząd, a konkretnie Ministerstwo Finansów, proponuje zwiększenie kwoty tego limitu. 

Resort finansów szykuje zmiany. Chodzi o limit PCC

Jak informuje Business Insider projekt nowelizacji ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych zakłada, że obecny limit, który wynosi tysiąc złotych ma wynieść 3 tys. zł. Nie jest to jednak zmiana, z której skorzystają podatnicy. Ministerstwo Finansów chce zmienić przepisy w tym zakresie, bo obecnie podatek od minimalnej kwoty wynosi zaledwie 20 złotych. "Koszty postępowań podatkowych w przypadku nieuiszczenia podatku koszt przesyłki oraz koszty osobowe, zbliżają się bądź przewyższają kwotę należnego podatku" - tłumaczy MF. 

"Obecnie podatek obciąża nabywców"

Póki co jednak nie wiadomo, kiedy dokładnie nowe przepisy miałyby zacząć obowiązywać. Rząd chce przyjąć projekt w II kwartale roku. Pewne jest natomiast to, że z punktu widzenia kupujących będzie to korzystna zmiana. Oznacza bowiem mniej formalności i mniej podatków do zapłacenia przy drobnych transakcjach.

Obecnie podatek od czynności cywilnoprawnych obciąża nabywców, a więc osoby kupujące opony, rower i inne rzeczy ruchome. Jeśli zaś kupujemy od firmy, wówczas płacimy VAT. W takiej sytuacji PCC nie obowiązuje. Warto jednak pamiętać, że jeśli ktoś zbyt często sprzedaje różne rzeczy w internecie, fiskus może to potraktować jako działalność gospodarczą.