Do trzech lat więzienia grozi 39-latkowi z Poznania, który na początku czerwca został postrzelony przez policjantów w czasie interwencji. Mężczyźnie zarzucono stosowanie gróźb wobec funkcjonariuszy - poinformowała prokuratura.
3 czerwca policjanci otrzymali zgłoszenie od mieszkańców poznańskiego Antoninka o zakrwawionym mężczyźnie przemieszczającym się tamtejszymi ulicami. Na miejsce pojechał patrol policji. Mężczyzna nie reagował na polecenia policjantów. W trakcie interwencji funkcjonariusze użyli broni wobec zatrzymywanego - postrzelili go w nogę i w brzuch. Mężczyzna w ciężkim stanie trafił do szpitala.
Policja informowała w czerwcu, że powodem użycia broni był fakt, iż mężczyzna rzucił się na funkcjonariuszy. Wobec zatrzymywanego już po postrzeleniu użyto także tasera, ponieważ według policjantów był on w takim stanie, że pomimo zranienia nie mogli go obezwładnić. Funkcjonariusze, którzy jako pierwsi podjęli interwencję, nie byli wyposażeni w taser.
W związku z tą sprawą zabezpieczono nóż, którym mężczyzna miał się wcześniej zranić, jednak policja nie informowała, czy zatrzymany miał go przy sobie w momencie interwencji. Według informacji przekazywanych wówczas przez policję, wstępne badanie toksykologiczne wykazało, iż postrzelony był pod wpływem narkotyków. Lokalne media podały w czerwcu, że postrzelony 39-latek cierpi na schizofrenię.
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze prok. Ewa Antonowicz poinformowała, że postrzelonemu 39-latkowi przedstawiono zarzut dotyczący stosowania przemocy lub bezprawnej groźby w celu zmuszenia funkcjonariusza do zaniechania czynności służbowej. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu - zaznaczyła.
Prokurator wskazała, że w czasie czerwcowej interwencji policjanci oddali w sumie 17 strzałów, z czego 5 ugodziło poszkodowanego. Ustalono, że pokrzywdzony nie był pod wypływem narkotyków - dodała Antonowicz.
Zielonogórska prokuratura prowadzi również osobne postępowanie w sprawie postrzelenia przez funkcjonariuszy policji pokrzywdzonego Łukasza T.
W toku prowadzonego śledztwa powołano biegłą z zakresu medycyny sądowej celem ustalenia charakteru obrażeń poczynionych przez pokrzywdzonego oraz mechanizmu ich powstania, a także biegłego z zakresu techniki i taktyki przeprowadzania interwencji policyjnych, aby określić zasadność przeprowadzenia czynności funkcjonariuszy, w szczególności sposobu ich działania i zasad związanych z użyciem broni palnej - podała prokurator.
Dodała, że zabezpieczono monitoring z miejsca zdarzenia, który poddano oględzinom. Nagrania przekazano także biegłemu, który ma ustalić przebieg interwencji.


