​Policjanci ścigali kierowcę audi, który z prędkością 223 km na godzinę uciekał autostradą A4. Mężczyzna był poszukiwany do odbycia kary więzienia. Po zatrzymaniu podawał się za obywatela Austrii.

Do pościgu doszło w poniedziałek po południu. W miejscowości Świętoniowa, na autostradzie A4, funkcjonariusze rzeszowskiej drogówki zwrócili uwagę na jadące z dużą prędkością audi.

Wideorejestrator pokazał, że samochód jedzie z prędkością 223 km na godzinę. Pomimo wydawanych poleceń do zatrzymania, kierujący nie reagował, przyspieszył i zaczął uciekać. Policyjne bmw ruszyło w pościg. Kierowca lekceważył wydawane mu sygnały do zatrzymania. Auto zjechało z autostrady w miejscowości Gorliczyna, tam kierowca porzucił samochód i kontynuował ucieczkę pieszo - relacjonowała Justyna Urban z policji w Przeworsku.

Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy w Przeworsku. Nie miał przy sobie dokumentów, ale przedstawił się jako obywatel Austrii na stałe mieszkają za granicą.

Jego relacja wzbudziła podejrzenia funkcjonariuszy. Zdecydowali się sprawdzić jego tożsamość za pomocą urządzenia do identyfikacji osób na podstawie linii papilarnych - dodała Urban.

Okazało się, że zatrzymany to 37-letni mieszkaniec powiatu leżajskiego, który jest poszukiwany listem gończym do odbycia kary 6 miesięcy pozbawienia wolności.

Mężczyzna pozostaje w policyjnym areszcie. Będzie też odpowiadał za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, grozi mu do 5 lat więzienia.

Opracowanie: