W klubie PO zarządzono dyscyplinę ws. głosowań nad projektami zmieniającymi prawo aborcyjne - powiedział szef klubu Platformy Sławomir Neumann. W czwartek sprawą trójki posłów, którzy wyłamali się z ustaleń, zajmie się zarząd partii. W nieoficjalnych rozmowach politycy Platformy Obywatelskiej przewidują, że posłowie: Joanna Fabisiak, Marek Biernacki i Jacek Tomczak, którzy złamali ustalenia klubowe, mogą zostać usunięci z PO.

Sejmowa większość zdecydowała w środę, że obywatelski projekt komitetu "Ratujmy Kobiety 2017", zakładający liberalizację obowiązujących przepisów w sprawie aborcji, nie będzie procedowany. Propozycja Komitetu Obywatelskiego "#ZatrzymajAborcję", zaostrzająca przepisy, trafiła natomiast do dalszych prac w komisji.

Podczas obu środowych głosowań klub Platformy Obywatelskiej podzielił się: zdecydowana większość głosowała za skierowaniem do dalszych prac pierwszego z projektów i odrzuceniem drugiego. Fabisiak, Biernacki i Tomczak głosowali odwrotnie - chcieli odrzucenia propozycji liberalizującej obecne prawo i dalszych prac nad projektem zaostrzającym obecne przepisy. Część posłów PO nie wzięła udziału w głosowaniach. Większość z nich była obecna tego dnia podczas innych głosowań.

Projekt "Ratujmy Kobiety 2017" odrzucony w pierwszym czytaniu. "Pokaz buty i arogancji"

Posłowie zdecydowali w środę w głosowaniu, że obywatelski projekt komitetu "Ratujmy Kobiety 2017”, który zakładał liberalizację obowiązujących przepisów ws. aborcji nie będzie dalej procedowany. Za odrzuceniem projektu głosowało 202 posłów, przeciw było 194, wstrzymało się siedmiu.... czytaj więcej

Była dyscyplina wprowadzona przez prezydium klubu i rekomendowana przez Zarząd Krajowy, głosowania za skierowaniem do komisji projektu umownie zwanego projektem Barbary Nowackiej i odrzucenia projektu zaostrzającego prawo (aborcyjne). Troje posłów wyłamało się z dyscypliny, jutro o tym będziemy rozmawiać na zarządzie krajowym - powiedział Sławomir Neumann.

"Porażające jest to, że nawet część posłów PiS dopuszcza projekt, a część posłów PO nie chce się zgodzić "

Sejm skierował projekt komitetu #ZatrzymajAborcję do komisji. "Pierwszy sukces"

Posłowie zdecydowali w środowym głosowaniu o skierowaniu propozycji przygotowanej przez Komitet Obywatelski #ZatrzymajAborcję do dalszych prac sejmowych. Projekt zakłada zaostrzenie obowiązujących przepisów ws. aborcji. czytaj więcej

Zdenerwowany zachowaniem swoich klubowych kolegów był wiceszef klubu PO Rafał Trzaskowski. Olbrzymia większość klubu zagłosowała zgodnie z dyscypliną. Trzy osoby się wyłamały i rzeczywiście była jakaś niewielka grupa posłów, która była na sali, ale nie wzięła udziału w tych konkretnych głosowaniach. Dla mnie jest to całkowicie niezrozumiałe, że ten projekt (komitetu "Ratujmy Kobiety") został odrzucony - powiedział.

Zwrócił uwagę, że nie chodziło o uchwalenie ustawy, a jedynie skierowanie jej projektu do dalszych prac w komisji. Dla mnie porażające jest to, że nawet część posłów PiS dopuszcza ten projekt, a jakaś część naszych posłów nie chce się zgodzić nawet na to, żeby ten projekt był dyskutowany" - podkreślił polityk PO. "Gdy zaczyna dominować prawicowy obskurantyzm, naszym obowiązkiem - jako opozycji - jest obrona praw kobiet - dodał Trzaskowski.

Za odrzuceniem projektu "Ratujmy Kobiety 2017" głosowało 202 posłów, przeciw było 194, wstrzymało się siedmiu. Za tym, by projekt trafił do dalszych prac w Sejmie opowiedziało się m.in. 58 posłów PiS, w tym: prezes partii Jarosław Kaczyński, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, szef klubu PiS Ryszard Terlecki, b. szef MON Antoni Macierewicz oraz szef MSWiA Joachim Brudziński.

(ug)