Poprawkę umożliwiającą osobom niepełnosprawnym głosowanie korespondencyjne wniósł w środę senator Prawa i Sprawiedliwości Marek Pęk. Podczas debaty w Senacie nad nowelą Kodeksu wyborczego szef Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński przestrzegał przed skutkami zapisów dotyczących "x" i dopisków na karcie wyborczej.

Posiedzenie Senatu /Leszek Szymański /PAP

Senator PiS Marek Pęk, który zgłosił poprawkę do protokołu, powiedział PAP, że poprawka dotycząca głosowania korespondencyjnego wprowadza możliwość oddania głosu tylko osobom niepełnosprawnym.

Inna z poprawek zgłoszonych przez Pęka wydłuża okres przechowywania dokumentów wyborczych do pięciu lat. Zgodnie z obecnym kształtem nowelizacji dokumenty mają być przechowywane dwa lata, z możliwością wydłużenia na wniosek uprawnionych podmiotów do lat pięciu.

O zapewnienie możliwości głosowania korespondencyjnego apelowały do senatorów podczas poniedziałkowego posiedzenia senackich komisji osoby niepełnosprawne. Trzy senackie komisje zarekomendowały przyjęcie noweli, senatorowie odrzucili wówczas poprawki PO przywracające głosowanie korespondencyjne. Według PiS głosowanie korespondencyjne daje możliwość fałszerstw wyborczych.

Szef PKW: Wprowadzanie na kilka miesięcy wcześniej zmian w ordynacji może wprowadzić chaos


Dla nas najważniejsze jest to, czy uchwalona przez Sejm i dyskutowana dzisiaj ustawa daje gwarancje, aby najbliższe wybory samorządowe czy następne wybory, które będą się odbywały w przeciągu najbliższych lat, mogły być przeprowadzone w taki sposób, jak wybory w 2015 r. - szybki, terminowy, przejrzysty, sprawny - mówił szef PKW Wojciech Hermeliński podczas debaty nad nowelą Kodeksu wyborczego.

Szef PKW mówił o dwóch najważniejszych z punktu widzenia Państwowej Komisji kwestiach: wyborze komisarzy wyborczych i szefa Krajowego Biura Wyborczego. Zwracał uwagę na zwiększenie kompetencji ministra spraw wewnętrznych, który ma przedstawiać PKW kandydatów na komisarzy wyborczych i szefa KBW.

Według niego nowelizacja nie daje dużych możliwości PKW w tym zakresie, bo można sobie wyobrazić sytuację, że w przypadku gdy PKW nie poprze żadnej z kandydatur szefa MSWiA, to minister odczeka przewidziany nowelą termin - w przypadku szefa KBW 30 dni, a komisarzy 60 dni - i sam powoła przedstawionych kandydatów. Hermeliński mówił, że jest to "rodzaj bata na PKW". Apelował o wstrzymanie się z rewolucją w obu tych kwestiach.

Hermeliński podkreślał też, że obawia się, iż nowe przepisy dotyczące definicji "x" i dopisków na karcie wyborczej mogą doprowadzić do problemów z ustalaniem intencji wyborców. 
Szef PKW w czasie debaty w Senacie nad nowelizacją Kodeksu wyborczego zwracał uwagę, że do wyborów samorządowych pozostało niewiele czasu i wprowadzanie na kilka miesięcy wcześniej zmian w ordynacji może wprowadzić chaos.

Szef PKW zwrócił też uwagę na kwestię nierównego traktowania podmiotów, które zgłaszają kandydatów do terytorialnych i obwodowych komisji wyborczych. Z dziewięciu miejsc w terytorialnej komisji wyborczej sześć miejsc jest zagwarantowanych dla partii politycznych i koalicji, tylko trzy miejsca pozostają dla komitetów obywatelski czy organizacji, a wydaje mi się, że one są niemniej ważne, nawet nie wiem, czy komitety obywatelskie nie są ważniejsze od partii, z cały szacunkiem dla partii, ale to obywatele mają wiodącą rolę w tym procesie wyborczym - mówił. To - jak ocenił - też może naruszać przepisy Konstytucji.

Jak powiedział, z definicji "x" sformułowanej w nowelizacji jako "co najmniej dwie przecinające się linie" wynika, że "x" to nie jest "x", bo to może być dowolna liczba linii. Ale - mówił Hermeliński - ta definicja nie ma znaczenia, bo w kolejnym artykule zapisano, że dopisanie na karcie do głosowania dodatkowych numerów list i nazw lub nazwisk albo poczynienie innych znaków lub dopisków na karcie do głosowania, w tym w kratce lub poza nią, nie wpływa na ważność oddanego na niej głos. W zasadzie to nie musi być "x", to może być wszystko, co komu do głowy przyjdzie, może sobie namalować - powiedział.

Podzielił się z senatorami pomysłami internautów, którzy radzą, co w tej sytuacji robić, by zapewnić swojemu głosowi ważność - jedni chcą pozostałe kratki wycinać nożyczkami, inni zamalowywać flamastrem na czerwono. Obawiam się, że doprowadzi to do chaosu. Komisje będą miały problem z ustalaniem intencji wyborcy - powiedział Hermeliński.

Zwrócił też uwagę, że na PKW nakłada się obowiązek utworzenia obwodów głosowania lub ich zmiany, gdy właściwi komisarze wyborczy tego obowiązku nie wykonają, co - jak podkreślił Hermeliński - wykracza poza istotę PKW. My jako sędziowie nie mamy żadnych instrumentów do tego, żadnej wiedzy nie mamy. Na tym polega istota rzeczy, by to rada gmina, która zna lokalne uwarunkowania, dokonywała podziału - mówił szef PKW. Jeżeli ten obowiązek przejdzie na PKW, to my nie jesteśmy w stanie tego zrobić. Nie chodzi o to, by linijką i cyrklem powykreślać granice, tylko trzeba tam być na miejscu - powiedział.

Założenia nowelizacji

Uchwalona przez Sejm w ubiegły czwartek nowelizacja zmienia zapisy czterech ustaw: Kodeksu wyborczego oraz ustaw o samorządzie gminnym, powiatowym, wojewódzkim i o ustroju miasta stołecznego Warszawy.

Nowela wprowadza dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, która ma być liczona od wyborów samorządowych w 2018 roku. W noweli zapisano, że przepis ten "nie dotyczy wybrania na wójta, burmistrza lub prezydenta miasta przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy".

Zgodnie z uchwalonymi przez Sejm przepisami kadencja rad gmin i powiatów oraz sejmików wojewódzkich wynosić ma pięć lat.

Według noweli jednomandatowe okręgi wyborcze będą obowiązywać w gminie do 20 tys. mieszkańców. Do tej pory ordynacja większościowa dotyczyła wszystkich gmin z wyjątkiem miast na prawach powiatu.

Kadencja obecnej Państwowej Komisji Wyborczej wygaśnie po wyborach parlamentarnych w 2019 roku. Zostanie ona obsadzona zgodnie z nowymi przepisami: siedmiu na dziewięciu jej członków ma być powoływanych przez Sejm, a nie - jak do tej pory - delegowanych przez Trybunał Konstytucyjny, Naczelny Sąd Administracyjny i Sąd Najwyższy. Kadencja siedmiu osób "mających kwalifikacje do zajmowania stanowiska sędziego" wyłonionych przez Sejm ma odpowiadać kadencji parlamentu. Po jednym sędzi do PKW wydeleguje TK i NSA; ich kadencja będzie wynosić dziewięć lat.

Zmiany dotyczą także Krajowego Biura Wyborczego, organu obsługującego PKW. Jej szef zgodnie z uchwaloną przez Sejm nowelą będzie powoływany przez PKW na siedem lat spośród trzech kandydatów przedstawionych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych we wniosku złożonym po zasięgnięciu opinii szefów trzech Kancelarii: Sejmu, Senatu i Prezydenta.

Po wejściu w życie noweli stosunek pracy dotychczasowego szefa KBW wygaśnie, PKW będzie miała czas na powołanie nowego 30 dni. Jeśli nie dokona tego w terminie szefa KBW powoła "niezwłocznie" minister spraw wewnętrznych.

Nowela przewiduje także wygaszenie kadencji dotychczasowych komisarzy wyborczych. Państwowa Komisja Wyborcza będzie miała 60 dni na powołanie 100 nowych, jeśli nie dokona tego w terminie, zadanie to przejmie minister spraw wewnętrznych.

Nowela ma też na celu zmniejszenie liczby głosów nieważnych oddanych w wyborach. Wprowadzona zostaje nowa definicja znaku "x" na karcie do głosowania - znak "x" to "co najmniej dwie przecinające się linie". "Dopisanie na karcie do głosowania dodatkowych numerów list i nazw lub nazwisk albo poczynienie innych znaków lub dopisków na karcie do głosowania, w tym w kratce lub poza nią, nie wpływa na ważność oddanego na niej głosu" - zapisano w ustawie.

W miastach na prawach powiatu budżet obywatelski będzie obowiązkowy. Wysokość budżetu obywatelskiego będzie wynosić co najmniej 0,5 proc. wydatków gminy będącej miastem na prawach powiatu zawartych w ostatnim przedłożonym sprawozdaniu z wykonania budżetu.

Nowela wprowadza także inicjatywę uchwałodawczą w samorządach. W gminie do 5 tys. mieszkańców z obywatelską inicjatywą uchwałodawczą może wystąpić co najmniej 100 osób, w gminie do 20 tys. - co najmniej 200, w gminie powyżej 20 000 tys. - co najmniej 300. W przypadku powiatu do 100 tys. mieszkańców inicjatywę ma co najmniej 300 osób, powyżej 100 tys. - 500. W województwie inicjatywę ma grupa co najmniej 1 tys. mieszkańców.


(mpw)