Trzem piłkarzom ze Śląska grożą zakazy stadionowe. Jeden z nich usłyszał już zarzut nielegalnego wtargnięcia na stadion, dwaj kolejni usłyszą je niebawem. Policja stawia też w sprawie zarzuty kibicom.

Zdj. ilustracyjne /Jacek Bednarczyk /PAP

Chodzi o październikowe zajście ze stadionu w Gliwicach, przed spotkaniem Piasta Gliwice z Koroną Kielce. Grupa około 100 osób, wśród których było też trzech piłkarzy, czekała na wejście na mecz. W pewnym momencie ktoś - na razie nie wiadomo kto - otworzył od środka bramę ewakuacyjną. Zniecierpliwiony czekaniem tłum ruszył w tę stronę. W ten sposób, bez biletów, część kibiców i trzej piłkarze dostali się na stadion.

Po meczu, w czasie którego kibice zachowywali się spokojnie, wszystkie osoby sprawdzono. Teraz stawiane są im zarzuty nielegalnego wejścia na mecz i złamania ustawy o imprezach masowych.

Policyjne dochodzenie ma się zakończyć do końca roku. Dla piłkarzy z Zabrza i Katowic ewentualny zakaz stadionowy ma dotyczyć trybun, a nie murawy.

(mal)