Były premier Józef Oleksy stawił się we wtorek na przesłuchaniu przed sejmową komisją śledczą. Oleksy był już wzywany na posiedzenie komisji w ubiegły poniedziałek. Nie stawił się wtedy, a komisję powiadomił, że nie może być obecny ze względów osobistych.

Wtedy komisja przegłosowała wniosek o ukaranie Oleksego przez sąd karą porządkową.

Bankowa komisja śledcza odwołała Artura Zawiszę (PR) ze stanowiska przewodniczącego i powołała na jego miejsce Adama Hofmana z Prawa i Sprawiedliwosci. Za odwołaniem Zawiszy głosowało 4 posłów komisji, 2 wstrzymało się od głosu. Za powołaniem Hofmana głosowało 5 posłów, 2 wstrzymało się od głosu. czytaj więcej

Józef Oleksy poinformował podczas wtorkowego przesłuchania przez bankową komisję śledczą, że nie będzie odpowiadał na pytania dotyczącego jego rozmowy z biznesmenem Aleksandrem Gudzowatym.

Panie premierze, czy przekręty szły? - tak brzmiało pierwsze pytanie zadane Oleksemu, zadane przez przewodniczącego bankowej komisji śledczej Artura Zawiszę (PR). Ja tej rozmowy nie pamiętam - replikował Oleksy. Nie uważam tych sformułowań za moje - dodał, wyjaśniając, że spodziewa się dalszych pytań o rozmowę z Gudzowatym. Nie autoryzuję żadnych określeń, które są w tej mierze przytaczane - podkreślił.

Oleksy oświadczył, iż żałuje, że nigdy nie powstał program strategiczny dla budowania sektora bankowego. Podkreślił, że jedynie przyjęto prostą koncepcję sprzedaży kapitałowej, dopuszczającą 30 procentowy udział sektora zagranicznego w bankach. Widząc, że banki komercyjne nie przetrwają wobec konkurencji rynkowej, zaproponowałem prace nad konsolidacją według dwóch filarów. Uznałem, że dobrymi filarami są dwa banki przedwojenne: Bank Handlowy SA i Pekao SA. Prowadziliśmy prace, aby małe banki skonsolidować z tymi dwoma. Nie było wtedy mowy o prywatyzacji - tłumaczył.

Oleksy podkreślił, że sektor bankowy został poddany takiemu samemu żywiołowi przemian i prywatyzacji, jak cała gospodarka. Kiedy objąłem funkcję premiera, doprowadziłem do stanowczego określenia koncepcji i postępowania z sektorem bankowym - powiedział. Posłuchaj relacji reporterki RMF FM Agnieszki Milczarz:

Komisja śledcza, powołana w marcu ubiegłego roku, miała zbadać "rozstrzygnięcia dotyczące przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań organów nadzoru bankowego w okresie od 4 czerwca 1989 r. do 19 marca 2006 r." We wrześniu uchwałą w sprawie powołania komisji zajął się - na wniosek Platformy Obywatelskiej - Trybunał Konstytucyjny, który orzekł m.in., że nieprecyzyjne określenie zakresu działalności komisji jest niezgodne z konstytucją.

30 marca br. Sejm znowelizował uchwałę, ale PO uważa, że nowela nie eliminuje wad prawnych uchwały, dlatego skierowała do TK kolejny wniosek. Terminu rozprawy jeszcze nie ustalono.

Zdaniem autorów znowelizowanej uchwały, obecnie w jej treści nie ma już wad prawnych. Nowela określa, że komisja ma zbadać "nieprawidłowości w działaniach organów państwa w procesie przekształceń niektórych banków".