W Puszczy Augustowskiej odkryto szczątki dwóch osób, które, jak wskazują poszlaki, mogą być ofiarami sowieckiej zbrodni – donosi "Rzeczpospolita".

Prokuratorzy z oddziału IPN w Białymstoku /Artur Reszko /PAP

W czwartek w siedzibie IPN w Białymstoku odbędą się oględziny dwóch szkieletów znalezionych kilka dni temu w pobliżu leśnej drogi prowadzącej od miejscowości Rygol ku granicy Białorusi.

Oględzin dokona antropolog, następnie zostaną pobrane próbki do badań DNA - mówi dr Andrzej Ossowski, kierownik Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów, która działa przy Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie.

Próbki zostaną porównane z materiałem, który pobrano od rodzin ofiar obławy augustowskiej. W bazie jest teraz 150 takich próbek, a ofiar obławy było ok. 600. Weryfikacja próbek potrwa około roku, ale i tak nie ma pewności, czy ustalimy tożsamość ofiar - zastrzega dr Ossowski.

Jedna z wersji śledczych zakłada, że mogą to być szczątki dwóch osób, które uciekły podczas prowadzonej Obławy Augustowskiej.