W rozmowie Marcina Zaborskiego w RMF FM Sławomir Neumann był proszony o ocenę wyniku wyborów do sejmików wojewódzkich. Platforma Obywatelska z dwoma nowymi skrzydłami partyjnymi ma gorszy wynik niż cztery lata temu. "Sejmików wygraliśmy wtedy siedem i dzisiaj siedem. Teraz jako Koalicja Obywatelska otrzymaliśmy ten wynik. Natomiast wtedy z PSL-em udało się zbudować w 15 sejmikach większość koalicyjną i zbudować zarządy województwa. Wydaje się, że możemy zbudować 14 większości koalicyjnych czasami wspartych jednym, czy dwoma mandatami innych komitetów. PiS-owi się wiele nie poprawi, będzie na pewno trudno mu zbudować więcej niż ma dzisiaj, czyli to Podkarpacie, którym rządzi. Nie wiem czy będzie w stanie zbudować gdziekolwiek większość koalicyjną, która pozwoli mu rządzić w jakimkolwiek innym województwie" - stwierdził poseł PO.

Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej był pytany o to, czy dziś dojdzie do rozmów między Grzegorzem Schetyną a Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. My jesteśmy po słowie z Polskim Stronnictwem Ludowym, bo przecież dwanaście lat współrządzimy w sejmikach - więc to jest jak gdyby oczywiste - że rozpoczynamy to budowanie koalicji od PSL-u, a PSL od nas, no to jest naturalne - stwierdził w rozmowie Marcina Zaborskiego w RMF FM Sławomir Neumann. Dopytywany czy dojdzie dziś do rozmów pomiędzy Grzegorzem Schetyną a Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, odpowiedział: Były wcześniej telefoniczne, myślę, że dzisiaj uda się - jak nie dzisiaj, to najpóźniej jutro - spotkać w cztery oczy z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i porozmawiać. Po takiej odpowiedzi Marcin Zaborski przypomniał swojemu gościowi, że Ludowcy zapowiedzieli, że o koalicjach będą rozmawiać dopiero po drugiej turze wyborów. Sejmikowe rozmowy, które będziemy toczyć, i one się właściwie już toczą pewnie na poziomie też regionalnym, są potrzebne żeby sprawy pozamykać i wybić jakiekolwiek pomysły PiS-owi, że może rządzić w większej liczbie sejmików niż ma dzisiaj - skomentował Neumann.

Rafał Trzaskowski wystartuje w kolejnych wyborach prezydenckich?

W tej chwili Rafał Trzaskowski - bo rozumiem, że o nim mówimy - wygrał wybory prezydenckie w Warszawie (...). Przypomnę, że wybory prezydenckie w Polsce są dopiero za dwa lata. Po drodze mamy wybory europejskie, parlamentarne. Postawiliśmy pierwszy krok do tego maratonu wyborczego. Krok udany, dobry, dający mocne podstawy do tego, żeby mieć optymizm w sercu i widzieć te wybory kolejne coraz lepsze dla nas. Cały czas uważam, że po wygranych wyborach parlamentarnych w 2019 roku, czyli za rok o tej porze, Donald Tusk powinien wystartować w wyborach prezydenckich i wygrać je, bo europejska pozycja Donalda Tuska jest na tyle mocna, że przyda się Polsce w odbudowywaniu naszych relacji w Europie - stwierdził w rozmowie z Marcinem Zaborskim w RMF FM Sławomir Neumann pytany o to, czy po wygranych wyborach w Warszawie Rafał Trzaskowski będzie kandydatem Platformy Obywatelskiej w krajowych wyborach prezydenckich.

POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY MARCINA ZABORSKIEGO

Gość: Sławomir Neumann

Marcin Zaborski: Platforma nie będzie się już oglądała na Donalda Tuska? Bo właśnie znaleźliście nowego kandydata na prezydenta?

Sławomir Neumann: (Śmiech) W tej chwili Rafał Trzaskowski - bo rozumiem, że o nim mówimy...

Skąd pan wie, że o nim mówimy?

Taka droga: mówi się, że z prezydentury stolicy można startować na prezydenta kraju, ale...

No to można?

...(Rafał Trzaskowski) wygrał wybory prezydenckie w Warszawie.

I może pan mnie dzisiaj zapewnić - i warszawiaków - że to się absolutnie nie zmieni i on do końca kadencji będzie prezydentem?

Ja przypomnę, że wybory prezydenckie w Polsce są dopiero za dwa lata. Po drodze mamy wybory europejskie, wybory parlamentarne - dopiero ostatnie są wybory prezydenckie. Rozpoczęliśmy wyborami samorządowymi i postawiliśmy pierwszy krok do tego maratonu wyborczego: krok udany, dobry, dający mocne podstawy do tego, żeby mieć optymizm w sercu i widzieć te kolejne wybory coraz lepszymi dla nas. Natomiast cały czas uważam, że po wygranych wyborach parlamentarnych w 2019 roku, czyli za rok o tej porze, Donald Tusk powinien wystartować w wyborach prezydenckich, wygrać je, ponieważ pozycja europejska Tuska jest na tyle mocna, silna, że przyda się Polsce w odbudowywaniu naszych relacji na świecie.

A jest pan pewien, że nikt w Platformie nie powie teraz, że Rafał Trzaskowski byłby lepszym liderem - w Platformie - niż Grzegorz Schetyna?

Ale dlaczego? Grzegorz Schetyna te wybory wygrał, wystawiając m.in. Rafała Trzaskowskiego. My jesteśmy normalną partią, która ma normalne struktury i normalnie myśli o polityce...

I to Schetynę wpiszecie do wniosku o konstruktywne wotum nieufności dla premiera Morawieckiego?

Tak.

To on będzie waszym kandydatem na premiera.

To jest naturalne, oczywiste. Grzegorz Schetyna nie tylko odbudował Platformę - po naszych trudnych wyborach w 2015 roku, zbudował Koalicję Obywatelską - i daje to fundament do budowy szerszych bloków, do tego, żeby iść w kolejnych wyborach po jeszcze większe sukcesy.

Wybory na pewno wygrał Rafał Trzaskowski w Warszawie - ale czy Grzegorz Schetyna tak naprawdę też może tak powiedzieć? Bo: 9 sejmików dla PiS-u, 7 dla Koalicji Obywatelskiej, Platforma z dwoma nowymi skrzydłami partyjnymi ma gorszy wynik niż cztery lata temu samodzielnie. Naprawdę poszło lepiej?

Samodzielnie w wyborach przed czterema laty wygraliśmy siedem sejmików, przypomnę. Tak jak w tych.

Mieliście 26 procent poparcia, teraz prawdopodobnie 24 - w koalicji.

Myślę, że mamy więcej niż 24, będzie pewnie powyżej 25 procent, ten wynik będzie bardzo porównywalny. I sejmików wygraliśmy wtedy siedem - i dzisiaj siedem...

Wtedy samodzielnie - teraz w koalicji. To jest lepiej?

Teraz jako Koalicja Obywatelska utrzymaliśmy ten wynik. Wtedy z PSL-em udało się zbudować w 15 sejmikach większość koalicyjną i zbudować zarządy województw...

Teraz w ilu się to może udać?

Dzisiaj wygląda na to, że raczej na pewno możemy zbudować wspólnie z PSL-em 14 większości koalicyjnych, czasami wspartych jednym czy dwoma mandatami innych komitetów, ale wygląda na to, że - nie mam jeszcze danych ze wszystkich województw - PiS-owi się wiele nie poprawi. Będzie mu na pewno trudno zbudować więcej, niż ma dzisiaj, czyli (niż) to Podkarpacie, którym rządzi. Nie wiem, czy będzie w stanie zbudować większość koalicyjną, która pozwoli mu rządzić w jakimkolwiek innym województwie.

A czy władze Platformy wskażą w jakiś konkretny sposób, z kim PO będzie zawierała koalicje powyborcze?

My jesteśmy po słowie z Polskim Stronnictwem Ludowym, bo przecież dwanaście lat współrządzimy w sejmikach. To jest jak gdyby oczywiste, że rozpoczynamy to budowanie koalicji od PSL-u, a PSL od nas, to jest naturalne.

Ja pytam o to, czy jeśli gdzieś lokalni politycy Platformy uznają, że po drodze jest im na przykład z Prawem i Sprawiedliwością, to wy staniecie temu na drodze jako władze Platformy?

Nie wyobrażam sobie takich koalicji, mówiąc wprost. Zbyt wiele nas dzieli.

To jest niemożliwe na każdym poziomie?

Nie wykluczam, mamy trzy tysiące gmin. Wie pan, ludzie za chwilę mogą się w różny sposób jakoś dogadywać w swoich lokalnych sprawach, mogą być takie jakby koalicje dotyczące poszczególnych spraw. Natomiast tam, gdzie są rady miast, powiatów, sejmiki - wykluczam takie możliwości, bo one są nieprawdziwe. Wyborcy by tego nie zrozumieli.

Będą dziś rozmowy Schetyna - Kosiniak-Kamysz?

Były wcześniej telefoniczne, myślę, że dzisiaj uda się - jak nie dzisiaj, to najpóźniej jutro - spotkać w cztery oczy z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i porozmawiać.

Tylko że ludowcy mówią, że o koalicjach to oni będą rozmawiać po drugiej turze wyborów. To po co to dzisiejsze spotkanie?

Sejmikowe rozmowy, które będziemy toczyć - i one pewnie właściwie się już toczą, na poziomie też regionalnym - są potrzebne, żeby pozamykać sprawy i wybić PiS-owi jakiekolwiek pomysły, że może rządzić w większej liczbie sejmików, niż ma dzisiaj. Będziemy na pewno starali się zbudować z PSL-em takie większości, żeby obronić samorząd regionalny - tak, jak jest do tej pory. Mamy wspólnie piętnaście sejmików - jest duża szansa, że utrzymamy tę liczbę - albo (uzyskamy) bardzo zbliżoną do tej liczby.

Przegraliście Gdańsk, Jarosław Wałęsa na trzecim miejscu. Popełniliście błąd?

Nie, nie uważam, że popełniliśmy błąd.

Nie ma was w II turze.

Wyborcy Platformy wskazali Pawła Adamowicza, ale Platforma wygrała w Gdańsku, Koalicja Obywatelska wygrała w Gdańsku.

I dzisiaj powiecie mieszkańcom Gdańska: "Głosujcie na Adamowicza w II turze"?

Oczywiście. Oczywiście. Koalicja Obywatelska powstawała z połączenia kilku formacji. Nowoczesna bardzo mocno podkreślała, że nie jest w stanie poprzeć Pawła Adamowicza, dlatego szukaliśmy kandydata, który będzie akceptowany przez Koalicję Obywatelską. Jarosław Wałęsa był - nie udało mu się wejść do II tury. Ale jest Paweł Adamowicz - oni we dwóch mają ponad 62 procent poparcia. Więc wydaje się, że sprawa w Gdańsku jest przesądzona. Będziemy wspierać Pawła Adamowicza w II turze, to jest oczywiste.

To jeszcze Łódź. Jeszcze kilka dni temu zapowiadaliście, że będziecie decydować o tym, czy Hanna Zdanowska zachowa członkostwo w Platformie Obywatelskiej. Teraz już nie ma takiego tematu?

Zdecydowaliśmy w ubiegłym tygodniu. Zarząd krajowy - po opiniach, ekspertyzach, które otrzymaliśmy - uchwałą podjął decyzję: Hanna Zdanowska jest w Platformie. Ogłosiliśmy to już chyba w czwartek przed wyborami.

Patryk Jaki bardzo serdecznie pogratulował Rafałowi Trzaskowskiemu wyborczego zwycięstwa. Życzył mu powodzenia. A czy Grzegorz Schetyna pogratulował prezesowi Kaczyńskiemu albo premierowi Morawieckiemu?

A czego tu gratulować?

Jak to: czego? Chociażby najlepszego wyniku w sejmikach? Takiego wyniku chyba żadna partia do tej pory nie miała.

Wie pan, decydują potem te mandaty, które pozwalają rządzić w sejmikach. To Koalicja Obywatelska, to Platforma Obywatelska i PSL będą rządzić w pewnie 15 sejmikach.

Ale PiS nie może powiedzieć, że wygrał te wybory w sejmikach?

PiS ma, de facto, najlepszy wynik w kraju, jeśli chodzi o liczbę głosów, to prawda. Ale spodziewali się wyniku na poziomie 40 procent - dostali 32. Wydaje się, że to może być jeszcze niższy wynik po przeliczeniu głosów przez komisje wyborcze. Ta cała kampania, którą prowadzili, ten cyrk objazdowy Morawieckiego po Polsce, to wszystko nie dało takiego efektu, jaki sobie założyli.

Premier mówi: "Rekordowy wynik PiS-u w historii wyborów do sejmików, czwarte zwycięstwo wyborcze z rzędu". To nie zasługuje, pana zdaniem, na chociażby kurtuazyjne gratulacje ze strony lidera Platformy Obywatelskiej?

Nie jestem w stanie gratulować PiS-owi niczego, bo to, co oni robią i robili w tej kampanii, ta brudna kampania oszczerstw, ta jazda Morawieckiego z kłamstwami po Polsce nie zasługują na to, by to w jakikolwiek sposób poważnie doceniać. Tak nie powinno się prowadzić polityki.


(nm, e)