​Poseł PiS Łukasz Mejza w końcu zrzekł się immunitetu w związku z wykroczeniami drogowymi. Dokumenty w tej sprawie trafiły do marszałka Sejmu. Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, policja chce ukarać Mejzę za liczne przekroczenia prędkości - chodzi o 10 przypadków drastycznego złamania przepisów. "Będę musiał za to odpowiedzieć i zdaję sobie z tego sprawę" - powiedział RMF FM poseł.

  • Poseł PiS Łukasz Mejza zrzekł się immunitetu w związku z wykroczeniami drogowymi.
  • Policja chce go ukarać za 10 przypadków drastycznego przekroczenia prędkości.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Najgłośniejszy z wybryków posła miał miejsce w październiku 2025 roku, gdy mknął swym samochodem 200 kilometrów na godzinę ekspresówką koło Polkowic na Dolnym Śląsku. Przekroczył dozwoloną prędkość o 80 kilometrów na godzinę. 

Łukasz Mejza mandatu nie przyjął, zasłaniając się immunitetem. Policjanci chcą, by zapłacił 2,5 tys. złotych. Dopisali mu też 15 punktów karnych. 

Okazuje się jednak, że to nie koniec pirackich wybryków posła PiS. Drugi z policyjnych wniosków dotyczy aż dziewięciu wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary. 

Dwa z nich to przekroczenie prędkości o ponad 60 kilometrów na godzinę, dwa dotyczą też jazdy za szybkiej o 40 kilometrów. 

Wygląda na to, że zwłoka w zrzeczeniu się immunitetu związana była z chęcią jak najdłuższego cieszenia się przez posła prawem jazdy. Wszystko wskazuje na to, że za przekroczenie limitu punktów straci uprawnienia do prowadzenia pojazdów.

Mejza dla RMF FM: Nie będę się chował za immunitetem

Zawsze dotrzymuję słowa. Jak obiecałem, że zrzeknę się immunitetu, to to zrobiłem. Nie będę chował się za immunitetem - powiedział RMF FM Łukasz Mejza.

Nie widziałem tej korespondecji, była wysyłana na inny adres, dlatego osobiście na ręce marszałka Sejmu złożyłem zrzeczenie się tego immunitetu - stwierdził.

Poseł pytany był o liczne wykroczenia drogowe, którze zarzuca mu policja. O tej sprawie się dowiedziałem niedawno. To są jakieś stare tematy, chyba jeszcze przed tym przekroczeniem prędkości, które było na ustach całej Polski. Zachowałem się źle, więc za to zapłacę - podkreślił.

Wykroczenia się nie przedawnią, będę musiał za to odpowiedzieć i zdaję sobie z tego sprawę - dodał Mejza.

Opracowanie: