Nurkowie zejdą pod wodę z pokładu holownika - statek zrzuci kotwicę bardzo blisko barek i stopnia wodnego. Specjaliści mają do dyspozycji kilka butli z tlenem, specjalne lampy i kamerę.
Woda w Wiśle jest dziś brudna i zamulona, dlatego oprócz nagrania ważna będzie opinia nurków, którzy mają sprawdzić, czy barki są ze sobą mocno sczepione i uszkodzone. Jeśli tak, pływające elementy przed odholowaniem trzeba będzie pociąć na części.