Razem z przyjaciółmi rejestrujemy stowarzyszenie "Polska jest najważniejsza" - poinformowała na konferencji prasowej Joanna Kluzik-Rostkowska. Towarzyszyli jej wykluczona niedawno z PiS Elżbieta Jakubiak, poseł tej partii Paweł Poncyljusz i eurodeputowani: Michał Kamiński, Adam Bielan i Paweł Kowal.

Decyzje partyjne każdy z nas będzie podejmował we własnym sumieniu i w stosownym czasie - tak Paweł Poncyljusz odpowiedział na pytanie, czy politycy, którzy zaangażowali się w powołanie stowarzyszenia "Polska jest najważniejsza", są już poza PiS-em. Powstanie stowarzyszenia ogłosiła... czytaj więcej

W trzecią rocznicę działania rządu PO-PSL Kluzik-Rostkowska podkreśliła, że paliwem obecnego gabinetu "nie jest mądre rządzenie, ale bezradna", zajęta swoimi problemami opozycja. Według niej, warto więc postawić pytanie, czy obecna opozycja przedstawia Polakom ofertę dającą prawdziwy wybór.

Wykluczona z PiS posłanka mówiła, że Polska powinna mieć ambitny rząd, bo w porównaniu z Zachodem jest dalej krajem dużo biedniejszym. Wśród najważniejszych obszarów działania wymieniła politykę prorodzinną, program rozwoju i wizję Polski w świecie.

Kluzik-Rostkowska podkreśliła, że zaprezentowana przez jej sztab w kampanii prezydenckiej wizja nowego otwarcia polskiej polityki spotkała się z przychylnością 8 milionów Polaków.

"Wizja Lecha Kaczyńskiego jest zaprzepaszczana"

Wizja naszego miejsca w świecie, którą prezentował prezydent Lech Kaczyński, jest dzisiaj bezrefleksyjnie zaprzepaszczana - mówiła Kluzik-Rostkowska na konferencji prasowej. Według niej, wizja ta była twórczym rozwinięciem w dzisiejszych warunkach idei Piłsudskiego, Giedroycia, Polski jako przyjaciela i lidera obszaru od Kaukazu po kraje bałtyckie.

O tym, że była to idea realna i skuteczna, przekonaliśmy się, gdy rosyjskie czołgi szły na Tbilisi, a polski prezydent skutecznie zjednoczył kraje naszego regionu w imię międzynarodowej sprawiedliwości i poszanowania praw narodów do stanowienia o własnym losie, byliśmy wtedy dumni z Polski - podkreśliła była posłanka PiS.

Kluzik-Rostkowska mówiła też, że polityka Lecha Kaczyńskiego miała nie tylko wymiar duchowy, symboliczny, ale także praktyczny dla nas wszystkich. Była to polityka, która w swoim centrum stawiała niezależność energetyczną naszego kraju, która dziś na naszych oczach, przy bierności opozycji, przechodzi do historii wraz z nową, ukrywaną przed opinią publiczną umową gazową z Rosją.

Posłanka odniosła się też do sprawy katastrofy smoleńskiej. My, obywatele Rzeczypospolitej, mamy prawo poznać prawdę o katastrofie smoleńskiej, a polski rząd ma obowiązek prawdę tę przedstawić - oświadczyła. Według niej, w tej kwestii popełniono zbyt wiele zaniedbań, a wątpliwości co do działań rządu przed, w trakcie i po katastrofie powinny zostać rzetelnie wyjaśnione, by nie dawać podstaw do rozwijania teorii spiskowych.

Pierwszy krok do nowej partii politycznej?

Rozłamowcy z PiS wciąż nie mówią wprost o nowej partii, ale trudno inaczej odczytać to, na co się decydują. Ich oświadczenie także przypomina bardziej manifest założycielski nowej partii niż deklarację o powołaniu stowarzyszenia.

Oświadczenie buntownicy odczytali w Hotelu Europejskim. Zarówno to miejsce, jak i nazwa stowarzyszenia odwołują się do kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego, bo - jak mówili rozłamowcy - warto kontynuować zaczerpniętą z kampanii i popartą przez 8 milionów Polaków wizję.

Migalski i Dudziński w stowarzyszeniu

Jak podaje TVN24, pod wnioskiem o rejestrację stowarzyszenia podpisał się również Tomasz Dudziński z PiS, a swoje członkostwo w stowarzyszeniu potwierdził też europoseł Marek Migalski.