Większy ruch samolotów w Międzynarodowym Porcie Lotniczym Katowice w Pyrzowicach na razie nie spowodował utrudnień i nie był uciążliwy dla pasażerów. Zarówno samoloty z rozkładu katowickiego portu, jak i te przeniesione z Warszawy, odlatują planowo. Dobrze radzi sobie także lotnisko w Łodzi.

Minionej nocy port lotniczy w Łodzi rozpoczął obsługę rejsów przejętych z remontowanego lotniska Chopina w Warszawie. Według przedstawicieli łódzkiego lotniska, wszystko przebiega na razie sprawnie i zgodnie z planem. Jeden z samolotów linii WizzAir z powodów technicznych odleciał z godzinnym... czytaj więcej

W obecny weekend oraz dwie kolejne soboty podkatowickie lotnisko obsłuży w sumie 47 samolotów, które z powodu remontu skrzyżowania pasów startowych nie mogą lądować i startować z warszawskiego lotniska Chopina. Najwięcej dodatkowych lotów jest w obecny weekend - w sobotę 14, w niedzielę 18. W kolejne weekendy dodatkowe maszyny będą już tylko w soboty.

Jak powiedział rzecznik podkatowickiego portu, Cezary Orzech, do wczesnego popołudnia odleciała już większość zaplanowanych na sobotę samolotów, których rejsy przeniesiono z Okęcia. Pięć ostatnich lotów zaplanowano na późne popołudnie i wieczór.

Służby lotniskowe nie zaobserwowały, aby znacząco wydłużył się czas oczekiwania na odprawę czy na bagaż; liczba punktów odprawy jest dostosowywana do potrzeb. Większość samolotów, które dodatkowo korzystają z lotniska w Pyrzowicach, to czartery. Przyloty i odloty są rozłożone w ciągu całej doby.

W sobotę podkatowickie lotnisko odprawiło m.in. pierwsze w tym porcie pasażerskie połączenia transatlantyckie - do Katowic przyleciał samolot z Nowego Jorku, który następnie odleciał do kanadyjskiego Toronto.

Duża część pasażerów tych lotów pochodzi z południa Polski, m.in. z Krakowa czy Podhala. Dla nich fakt lądowania czy startu samolotu nie z Warszawy, a z Katowic, okazał się bardzo wygodny - powiedział Orzech.

W niedzielę port przyjmie maszynę z Toronto, która później poleci do Chicago.

Łódzkie lotnisko także się broni

Z pasażerami w łodzi rozmawiała Agnieszka Wyderka

Sporą część lotów z Warszawy przejął także port lotniczy Reymonta w Łodzi. Przez cały ten weekend ma odprawić około 11 tysięcy pasażerów, czyli trzykrotnie więcej niż zazwyczaj. Ustawiono specjalne namioty, gdzie można poczekać - wszyscy nie zmieszczą się w niewielkim terminalu. Pasażerowie twierdzą jednak, że na razie lotnisko się broni.

Do Łodzi czasowo przeniosły się regularne linie WizzAir i Norwegian Air Shuttle oraz czarterowe LOT Charters, Air Italy Polska, Travel Service, Eurocypria i Small Planet. Będą to czarterowe i rejsowe loty m.in. do/z: Aten, Barcelony, Bergamo, Bolonii, Brukseli, Burgas, Dortmundu, Edynburga, Eindhoven, Glasgow, Larnaki, Liverpoolu, Londynu i Madrytu.