"Rząd nie ma pomysłu na Polskę. Nie chce Polski silnej, boi się polskich marzeń" - stwierdził prezes PiS Jarosław Kaczyński na konwencji partii w Krakowie. Jego przemówienie zakłócili aktywiści Greenpeace, którzy z hasłem "Polacy zasługują na więcej. Czysta energia" zjechali na linach na scenę.

Codziennie Polacy budują Polskę, przełamując najróżniejsze przeszkody. Rząd nie chce, nie potrafi tych przeszkód usuwać, a często nawet je mnoży. Ten rząd nie ma pomysłu na Polskę. Ten rząd nie chce Polski silnej (...). Ten rząd chce, aby Polacy się bali, nie mieli wiary w siebie, on się po prostu boi polskich marzeń, tego, że Polacy wyobrażą sobie swoją ojczyznę - nasz kraj - lepszy niż obecnie - zaznaczył Kaczyński. To rząd bez inwencji, rząd, który sieje defetyzm. Rząd, który spycha nasz kraj w dryf. Ten dryf to cena trwania tego rządu - dodał.

Jak podkreślił, obecnie mamy sytuację, kiedy "straszenie jest na porządku dziennym". Premier epatuje kryzysem, minister Rostowski straszy wojną, co bije rekordy politycznej nieodpowiedzialności. Straszenie to jest metoda słabych, która szerzy chaos - ocenił szef PiS. Dodał, że temu straszeniu towarzyszy pycha, tych którzy mówią: "Tylko my potrafimy rządzić".

Polacy odzyskują wiarę w siebie, chcą być suwerenni jako ludzie i chcą, by ich państwo było suwerenne. To jest nasz dom, Polska, zostajemy tutaj. Polacy nigdy nie mieli tendencji do ucieczki, poddawania się, zaniechania, razem damy radę - przekonywał.

Kaczyński odniósł się też do wypowiedzi, jakiej lider zespołu "Kult" Kazik Staszewski udzielił "Nowej Trybunie Opolskiej". Kazik w tej rozmowie stwierdził m.in., że Lech Kaczyński "był najlepszym prezydentem Polski ostatniego 20-lecia". Prezes PiS opowiadał, że czytając te słowa niemal myślał głośno: Dziękuję za rzetelną ocenę mojego świętej pamięci brata i ocenę rządów PiS. Dziękuję Kazimierzowi Staszewskiemu, słynnemu Kazikowi. Wiem, że tak myślą miliony Polaków - podkreślił.

Podczas przemówienia prezesa PiS z sufitu na linach zjechało dwoje przedstawicieli organizacji Greenpeace z transparentami "Polacy zasługują na więcej. Czysta energia". Jarosław Kaczyński, mimo że wyraźnie zaskoczony, zaprosił ich na kawę, podkreślając, że idea czystej energii jest też bliska jego partii. Przedstawiciele Greenpeace do końca przemówienia Kaczyńskiego wisieli na linach. Po zejściu na scenę Kaczyński uścisnął im dłonie.