Sejm uchwalił w piątek ustawę powołującą spółkę Polskie Domy Drewniane (PDD), która w ramach programu Mieszkanie plus ma budować domy drewniane. Udziałowcami spółki będą Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Bank Ochrony Środowiska.

Zdjęcie ilustracyjne /Piotr Bułakowski /RMF FM

Za głosowało 230 posłów, przeciw było 188. Od głosu wstrzymało się ośmiu posłów.

Jak mówił w czwartek w Sejmie minister środowiska Henryk Kowalczyk, domy budowane w ramach spółki PDD, będą "dla osób o przeciętnych dochodach". Dla tych, których nie stać na kupno swojego mieszkania - podkreślił.

Takie rodziny naprawdę potrzebują mieszkań. Może państwu takie osoby nie są bliskie, albo nawet całkiem obce i o nich państwo nie musicie się troszczyć, ale my troszczymy się o te osoby - powiedział zwracając się do posłów opozycji. Przypomniał, że lokale te będą dostępne na wynajem oraz z opcją dojścia do własności. To jest najlepszy sposób, by pomóc rodzinom, które oczekują na mieszkania - stwierdził.

Wiem, że (...) to rozwiązanie na pewno nie pasuje deweloperom i stąd ta krytyka, mówienie o tym, że to będą drogie, ekskluzywne domy - dodał Kowalczyk.

Opozycja krytykuje, minister odpiera zarzuty

Odpowiadając na zarzuty opozycji, że na polskim rynku nie ma firm, które mogłyby budować domy drewniane Kowalczyk zaznaczył, że takich firm jest ok. 750. Takich bardzo dużych, o bardzo dużej mocy przerobowej jest kilkanaście - dodał, podkreślając, że "te firmy oczekują, iż dla nich stworzy się rynek". Będą mogły sprzedawać swoje produkty, domy drewniane, w Polsce, a nie będą musiały wywozić ich za granicę - tłumaczył. Wierzymy w polski biznes i ten biznes chcemy wzmocnić - zaznaczył.

Ocenił, że przeznaczanie środków z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na ten cel jest zasadne, bo to "budownictwo ekologiczne, energooszczędne". To jest walka ze smogiem, bowiem potrzeba mniej środków, mniej energii na ogrzewanie tego typu domów- dodał.

Szef MŚ przyznał, że obecnie nie ma norm dotyczących budownictwa energooszczędnego, ale rząd nad tym pracuje i "w tym roku powinny być gotowe".

Sejm projektem powołującym spółkę zajął się w tym tygodniu

Prace nad projektem ustawy powołującej spółkę Polskie Domy Drewniane rozpoczęły się w Sejmie w tym tygodniu. Jednym z założycieli miały być Lasy Państwowe. Podczas pierwszego czytania projektu w sejmowych komisjach opozycja i strona społeczna (np. przedstawiciele związków zawodowych leśników) zgłaszali sprzeciw wobec włączania Lasów Państwowych do PDD, uznając, że proponowane przepisy są próbą prywatyzacji Lasów Państwowych. Przed Sejmem przeciw projektowi protestowali m.in. ekolodzy oraz związki zawodowe leśników.

W środę na posiedzeniu komisji posłowie PiS złożyli poprawki, w myśl których Lasy Państwowe mają być wykreślone z grona udziałowców PDD. Poprawki uzyskały poparcie rządu.

Kowalczyk jeszcze w trakcie prac komisji mówił, iż "ze smutkiem przyjmuje to, że Lasy Państwowe nie będą brały udziału w tym przedsięwzięciu, bo jest to przedsięwzięcie bardzo korzystne dla środowiska, dla wizerunku Lasów Państwowych". Natomiast, jeśli taka jest ogólna wola i głosy, to oczywiście w te głosy się wsłuchujemy - dodał.

Zaznaczył, że wykreślenie z projektu Lasów Państwowych nie zagraża realizacji tego przedsięwzięcia. Przypomniał, że LP jako wkład w kapitał spółki miały dać ok. 250-300 ha gruntów, które w planie zagospodarowania przestrzennego były przeznaczone na budownictwo mieszkaniowe. Miały być to grunty, które najczęściej znajdują się w miastach, na ich obrzeżach i nie mogą być wykorzystane dla gospodarki leśnej.

"Grunty oferują samorządy"

Minister poinformował, że "grunty, które będą służyły takiemu budownictwu, oferują samorządy". Tych ofert jest bardzo dużo - dodał. Zaznaczył, że gruntów deklarowanych pod budownictwo drewniane przez samorządy jest wielokrotnie więcej niż tych, które miały wnieść LP.

Po zmianach zaproponowanych przez PiS założycielami spółki będą Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Bank Ochrony Środowiska.

Z projektu wynika, że kapitał zakładowy PDD ma wynosić co najmniej 50 mln zł. Szef MŚ powiedział, że z rozmów z założycielami PDD wynika, że na początek zamierzają oni wnieść do kapitału zakładowego 100 mln zł - 60 mln zł ma wnieść NFOŚiGW, a 40 mln zł - BOŚ.

Co zakłada projekt ustawy?

Projekt ustawy zakłada powołanie spółki Polskie Domy Drewniane (PDD), której celem ma być wspieranie budownictwa mieszkaniowego przy wykorzystaniu technologii energooszczędnego budownictwa drewnianego. PDD będzie operatorem mieszkaniowym działającym w ramach programu Mieszkanie plus. Domy budowane przez PDD mają być przeznaczone na wynajem oraz na wynajem z opcją dojścia do własności.

Ponadto spółka będzie także pozyskiwać lub tworzyć nowe rozwiązania technologiczne w zakresie przetwarzania drewna, a także nabywać i przetwarzać surowiec drzewny oraz sprzedawać produkty drzewne.

W projekcie proponuje się, że w latach 2018-2027 maksymalny limit wydatków NFOŚiGW w ramach PDD wyniesie w 2018 r. - 60 mln zł; 2019 r. - 500 mln zł; 2020 r. - 400 mln zł; 2021 r. - 400 mln zł; 2022 r. - 300 mln zł; 2023 r. - 100 mln zł. Od 2024 roku Fundusz nie będzie ponosił kosztów w związku z projektowaną nowelą, bowiem spółka będzie zarabiać i finansować się sama.

(ł)