5 kolejnych pokrzywdzonych kobiet zgłosiło się do policji i prokuratury po ujawnieniu przez RMF FM zatrzymania 65-letniego chirurga onkologa - dowiedział się nasz reporter Kuba Kaługa. Lekarz usłyszał ponad 30 zarzutów molestowania 25 pacjentek. W środę sąd nie zgodził się na aresztowanie go.

Zdj. ilustracyjne /DPA/McPHOTO /PAP/EPA

Prokuratura będzie walczyć o areszt dla lekarza. Jeszcze dziś do Sądu Okręgowego w Gdańsku trafi zażalenie na wczorajszą decyzję sądu. Pismo jest właśnie przygotowywane - powiedziała RMF FM Tatiana Paszkiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Prokuratorzy podkreślają, że jest realna obawa matactwa ze strony lekarza. Przesłuchano bowiem około 2 z 3 tysięcy pacjentek tylko z jednej przychodni, w której leczył chirurg onkolog, a placówek, w których mógł przyjmować było więcej.

Przyznał się przed sądem do molestowania pacjentek

Zdaniem śledczych nie można wykluczyć, że medyk będzie chciał wpłynąć na kobiety, z którymi prokurator jeszcze nie rozmawiał. Co więcej, podczas niejawnego posiedzenia, na którym sąd decydował o tym, czy aresztować lekarza czy nie,  65-latek potwierdził przed sądem, że molestował pacjentki. Wcześniej - gdy stawiono mu zarzuty w prokuraturze - zaprzeczał.

Od ujawnienia przez nas tej historii do policji i prokuratury zgłosiło się kolejnych 5 pokrzywdzonych kobiet. Jak na dwa dni to bardzo dużo - przyznają śledczy. Przypuszczają, że zgłoszeń będzie jeszcze więcej, bo nagłośnienie historii zapewne przekona pacjentki, które wcześniej bały się złożyć zeznania.

(mn)