Byliśmy niezadowoleni, że kończy się pilotaż programu "Dobry posiłek", że może nie być kontynuowany. Tym bardziej cieszymy się, że program trwa. Najnowszą decyzję przyjęliśmy z radością. Bez wątpienia, dzięki temu pilotażowi pacjenci otrzymują lepsze posiłki. Dzięki temu programowi dietetycy informują pacjentów o zasadach żywienia. W medycynie jednak zawsze brakuje pieniędzy, również na wyżywienie pacjentów. Biorąc pod uwagę inflację, wzrost kosztów, w perspektywie oczekujemy zwiększenia wyceny - skomentował w rozmowie z RMF FM wicedyrektor Publicznego Szpitala Klinicznego imienia Orłowskiego w Warszawie prof. Piotr Jankowski.
Do pilotażu programu "Dobry posiłek" przystąpiły 582 szpitale, czyli ponad połowa lecznic w Polsce. Placówki otrzymują 25,62 zł za dzień pobytu w szpitalu pacjenta, który został zakwalifikowany do programu. O rodzaju zastosowanej diety, czasie jej trwania i indywidualnych modyfikacjach decyduje lekarz. Szpital musi zatrudnić dietetyka (osobę planująca dietę) w wymiarze co najmniej połowy etatu.
Szpitale w pilotażu opracowują jadłospis na co najmniej siedem dni i publikują go na stronie internetowej. Muszą też zapewnić regularność posiłków i sprawdzać, czy są one zgodne z jadłospisem, a także kontrolować świeżość produktów, temperaturę, zapach.
Resort zdrowia zaznaczył w komunikacie z pierwszej połowy tego roku, że dostępność do porad żywieniowych i wdrażania optymalnego modelu żywienia w szpitalach przełoży się na poprawę stanu zdrowia hospitalizowanych pacjentów, na ich szybszy powrót do pracy, niższą skalę powikłań, skrócenie czasu przebywania w szpitalu i obniżenie kosztów ponoszonych przez państwo.