Operator koparki kopał rów pod nowy gazociąg, w pewnym momencie koła maszyny osunęły się do wykopu i uszkodziły starą rurę, w której płynął gaz, a ta pękła. Wydobywało się z niej 15 tysięcy metrów sześciennych gazu w ciągu godziny.
Gazownicy zakręcili główny zawór, ale musieli odczekać kilka godzin by z rury wypłynął gaz, który znajdował się w strefie między śluzami odcinającymi dopływ paliwa.
W tym czasie 17 rodzin, czekało na usunięcie awarii poza swoimi domami. Teraz życie w wiosce wróciło do normy, włączono już i gaz, i prąd.