Pięciu mężczyzn, w tym trzech Polaków, zostało w poniedziałek skazanych na karę pozbawienia wolności za pobicie trzech osób na dworcu autobusowym w Stoke-on-Trent w środkowej Anglii. Jeden z Polaków uzyskał wyższy wyrok za rasistowskie motywacje ataku.

Do zajścia doszło w marcu 2018 roku, kiedy - jak relacjonował ustalenia z procesu "Stoke Sentinel" - sprawcy zostali wyrzuceni z lokalnego pubu za wszczynanie burd, a później zaatakowali trzy osoby, w tym dwóch ochroniarzy, na pobliskim dworcu autobusowym.

Według ustaleń śledczych najbardziej agresywny był 25-letni Tomasz M. Miał on wykrzykiwać obraźliwe hasła dotyczące Anglików i zaczął zaczepiać jednego z ochroniarzy, wygrażając mu, że "Polacy pozbędą się z kraju muzułmanów".

Jak ustalono, pozostali mężczyźni początkowo próbowali go powstrzymać, ale następnie dołączyli do ataku.

Żadna z trzech ofiar nie odniosła poważnych obrażeń, ale dwaj poszkodowani ochroniarze musieli udać się na krótkie zwolnienie lekarskie.

Tomasz M. został skazany na osiemnaście miesięcy więzienia, a pozostali czterej mężczyźni na 15 miesięcy

Opracowanie: