W niedzielę, 2 grudnia w Kościele katolickim rozpoczął się adwent, czas oczekiwania na święta Bożego Narodzenia. W kościołach odprawiana będzie poranna msza św., tzw. roraty, na które wierni idą z lampionami. Pojawią się wieńce i cztery świece odpowiadające czterem tygodniom adwentu.

W niedzielę, 2 grudnia w Kościele katolickim rozpoczął się adwent, czas oczekiwania na święta Bożego Narodzenia. W kościołach odprawiana będzie poranna msza św., tzw. roraty, na które wierni idą z lampionami. Pojawią się wieńce i cztery świece odpowiadające czterem tygodniom adwentu.
Zdjęcie ilustracyjne /pexels.com /Pexels

W Kościele katolickim tradycją adwentową są szczególne msze, zwane roratami. Ich nazwa pochodzi od słów pieśni śpiewanej na ich początku. Słowa te, w języku łacińskim, brzmią: "Rorate caeli desuper", co jest tłumaczone na polski, jako: "Spuśćcie rosę, niebiosa". Tradycyjnie roraty odbywały się o świcie. Obecnie, głównie ze względu na dzieci i młodzież, bardzo często roraty odprawiane są wieczorami. Odprawiane są one na cześć Marii Panny, która przyjęła nowinę zwiastowaną jej przez archanioła Gabriela, że zostanie Matką Syna Bożego.

Adwent zawsze rozpoczyna się w niedzielę, która jest najbliżej uroczystości św. Andrzeja Apostoła, i trwa od 23 do 28 dni, obejmując cztery niedziele. W tym roku pierwsza niedziela adwentu przypada 2 grudnia, a ostatnim dniem tego okresu jest zawsze wigilia Bożego Narodzenia - 24 grudnia.

Zmieni się też kolor szat księży odprawiających msze św. - aż do świąt będą one fioletowe. W czasie adwentu śpiewana jest pieśń "Marana tha" - "Przyjdź, Panie Jezu".

Cztery świecie przy ołtarzu

W każdą kolejną niedzielę w kościele zapalana będzie świeca - ma ona jasny kolor, często zdobi ją biała wstążka i zielona gałązka. W kościołach umieszczana jest przy ołtarzu.

Pierwsza świeca symbolizuje przebaczenie grzechu nieposłuszeństwa Adamowi i Ewie przez Boga. Druga - wiarę patriarchów narodu izraelskiego w dar Ziemi Obiecanej. Trzecia to symbol radości króla Dawida świętującego przymierze z Bogiem. W czwartą niedzielę adwentu palą się już wszystkie cztery świece. Ostatnia symbolizuje nauczanie proroków, którzy zapowiadają przyjście Mesjasza i jego królestwa.

Świece i lampiony przynoszą też wierni na poranne roraty. Świeca roratnia, tzw. roratka, jest zazwyczaj biała i ma niebieskie elementy symbolizujące matkę Jezusa, Maryję - może to być jej wizerunek, niebieskie kwiaty czy lilijki. Świece i lampiony w liturgii adwentowej wyrażają czuwanie, oczekiwanie. Światło jest wyrazem radości z bliskiego przyjścia Jezusa.

Z adwentem wiąże się też zwyczaj wieszania w domach wieńca adwentowego, który ma przypominać wiernym o zbliżających się świętach. Gałązki z igliwiem w wieńcu symbolizują świąteczną choinkę, a cztery świeczki - cztery tygodnie adwentu. Świece zapala się podczas wspólnych modlitw i posiłków.

W domach pojawia się kalendarz adwentowy

W niektórych domach dzieci przygotowują na ten czas kalendarz adwentowy - w ponumerowanych miejscach kalendarza ukryte są drobne rzeczy, np. słodycze. Dzieci przybliżają się do świąt, co dzień odkrywając jedną niespodziankę.

W przeciwieństwie do Wielkiego Postu adwent nie ma charakteru wyłącznie pokutnego. Jest jednak również czasem nawrócenia i pokuty. Teksty biblijne czytane w tym okresie wzywają nas do pokuty, nawrócenia, odnowy. Adwent jest czasem wielkiego oczekiwania Chrystusa, Bożego Narodzenia, Jego wejścia do naszego codziennego życia.

W adwencie można się bawić

Niegdyś w kodeksie prawa kanonicznego był zapis, że w czasach zakazanych katolikom zabaw hucznych nie wolno urządzać, a za ten czas uznawano Wielki Post i adwent. Teraz Kościół katolicki uznaje adwent za czas radosnego czekania na przyjście Jezusa Chrystusa i zakazu takiego nie ma. Jednak na wielu portalach katolickich przypomina się młodym ludziom, by nie ignorowali ascetycznego wymiaru adwentu, bo przygotowanie do Bożego Narodzenia ma charakter duchowy i chodzi w nim o nawrócenie i odnowę moralną. W tym też celu Kościół prowadzi rekolekcje adwentowe, kończące się zazwyczaj spowiedzią.

Adwent zamyka wieczór poprzedzający Boże Narodzenie, czyli Wigilia. Do niedawna 24 grudnia był dniem postnym i w wielu rodzinach takim pozostał. Wierni ograniczali się do spożycia tylko jednego posiłku - wieczerzy. Wszelkie prace w gospodarstwie czy też przy przygotowaniu uroczystej kolacji należało wykonywać chętnie, nie wolno było przeklinać czy kłócić się, gdyż stara mądrość ludowa ostrzegała: "Jaka Wigilia, taki cały rok".

Na ten wyjątkowy wieczór w sposób szczególny przystrajano domy. W staropolskich czasach zarówno izby w chatach, jak i pokoje w pałacach dekorowano snopami zboża, które wraz z sianem umieszczonym na stole wigilijnym miały przypominać, że Pan Jezus przyszedł na świat w stajence.

Słowo "adwent" pochodzi z łacińskiego "adventus", które oznacza przyjście. Dla starożytnych Rzymian oznaczało oficjalny przyjazd Cezara. W okresie wczesnego chrześcijaństwa określenia tego używano na oznaczenie podwójnego przyjścia Chrystusa: jako wcielenia człowieka i jako sędziego w chwale - na końcu świata.

Pierwsza wzmianka historyczna o adwencie znajduje się w dekrecie synodu w Saragossie (Hiszpania) w 380 roku. Najstarsze ślady obchodów odnajdujemy w Hiszpanii i w Galii w IV wieku. Miał on tam charakter pokutny, związany z postem, abstynencją małżeńską i ze skupieniem. Dopiero od V wieku ten okres traktowano jako przygotowanie wiernych do świąt Bożego Narodzenia.

Na wzór Wielkiego Postu adwent trwał w niektórych regionach 40 dni, stąd też był określany jako czterdziestnica - rozpoczynał się od św. Marcina 11 listopada i trwał do Bożego Narodzenia. Dopiero od czasów papieża Grzegorza Wielkiego (540-604) obejmuje cztery niedziele przed Bożym Narodzeniem i jest liturgicznym przygotowaniem na przyjście Chrystusa, bez praktyk pokutnych.

(ag)