15-letni chłopiec spowodował wypadek drogowy, w którego wyniku do szpitala trafiły cztery osoby – poinformowała dziś rzecznik prasowy kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz. Na miejscu pasażera w aucie siedział 56-letni ojciec chłopca - miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

Do wypadku doszło w poniedziałek na ul. Łódzkiej w Kaliszu.

Na skrzyżowaniu z ulicą Kujawską zderzyły się dwa samochody osobowe. Z ustaleń policji wynika, że ford mondeo jechał od strony Zdun w kierunku Kalisza. W pewnym momencie spod sklepu wyjechał w ul. Łódzką ford fiesta. Doszło do zderzenia pojazdów - opowiedziała Jaworska-Wojnicz.

Siła uderzenia - zdaniem policji - była na tyle duża, że ford mondeo staranował dwa ogrodzenia domów i zatrzymał się w ogrodzie jednej z posesji.

Za kierownicą siedział 15-latek, oczywiście bez uprawnień, a obok niego ojciec, który był pod wpływem alkoholu - powiedziała rzecznik kaliskiej policji.

Do szpitala przewieziono trzy jadące fordem fiestą kobiety w wieku 38, 45 i 55. Jeszcze w poniedziałek po obserwacji wypisano je ze szpitala.

Natomiast ojciec chłopca przebywa na oddziale chirurgii - poinformował rzecznik prasowy kaliskiego szpitala Paweł Gawroński.

Mężczyzna odpowie za udostępnienie pojazdu osobie nie mającej uprawnień, za co grozi grzywna do 5 tys. zł. Policja ustala okoliczności dotyczące sprawcy wypadku.

Opracowanie: