- Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, podkreślił, że tylko prezydent ma prawo odwołać zastępców Prokuratora Generalnego, a próby usunięcia ich bez zgody prezydenta będą uznane za bezprawne i mogą być przestępstwem.
- Szef KPRP skrytykował też marszałka Sejmu za jego wystąpienie w Radzie Najwyższej Ukrainy. Stwierdził, że Czarzasty nie ma prawa mówić w imieniu Polski o akcesji Ukrainy do UE.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, zwołał konferencję prasową, by poinformować, że Karol Nawrocki spotkał się we wtorek z zastępcami Prokuratora Generalnego: Robertem Hernandem, Tomaszem Janeczkiem i Krzysztofem Sierakiem.
Prokuratorzy ci byli zastępcami Prokuratora Generalnego także w czasie, gdy funkcję tę pełnił obecny poseł PiS Zbigniew Ziobro.
Szef KPRP powiedział m.in., że pojawiają się informacje o tym, że przygotowywana jest "próba odwołania, a właściwie bezprawnego usunięcia z urzędu uchwałami, czy różnego rodzaju opiniami" zastępców Prokuratora Generalnego.
Bogucki zaznaczył, że zgodnie z przepisami, to prezydent wyraża zgodę na odwołanie tych prokuratorów. Mówił, że to "ustawowe, wyłączne uprawnienie prezydenta RP, które wynika z art. 14 ustawy o prokuraturze".
Każda inna próba pozbawienia funkcji któregokolwiek z zastępców Prokuratora Generalnego będzie jawnym bezprawiem, będzie przestępstwem. I to przesłanie kieruję przede wszystkim do pana ministra Żurka - oświadczył szef prezydenckiej kancelarii.
Bogucki krytykuje Czarzastego
Podczas wtorkowego briefingu Zbigniew Bogucki krytycznie ocenił wystąpienie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego w Radzie Najwyższej Ukrainy z okazji 4. rocznicy rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji.
Czarzasty stwierdził tem, że jedną z najważniejszych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy i jej rozwoju w będzie jej akcesja do Unii Europejskiej. Polska wspiera te dążenia z całą mocą. Będziecie w Unii Europejskiej - powiedział zwracając się do Ukraińców.
Zapytany o te słowa szef prezydenckiej kancelarii ocenił, że "marszałek Czarzasty chyba pomylił swoje funkcje" i że nie jest on uprawniony do tego, by w imieniu Polski mówić o przystąpieniu Ukrainy do Unii Europejskiej.
Mamy do czynienia z drugą osobą w państwie i tego rodzaju wystąpienia narażają na szwank reputację państwa polskiego, bo pan marszałek Czarzasty nie występuje tam jako przedstawiciel swojego stronnictwa politycznego, tylko jako najwyższy przedstawiciel władzy ustawodawczej - powiedział Bogucki.
Rzecznik rządu Adam Szłapka zapytany o słowa Boguckiego i o to, czy marszałek Sejmu reprezentuje rząd podczas swojej wizyty w Kijowie, podkreślił, że Czarzasty przede wszystkim reprezentuje polski parlament. Zarazem zaznaczył, że sądząc po wypowiedziach marszałka, które słyszał, w sferze retorycznej może były "bardziej entuzjastyczne" niż wypowiedzi polityków PiS, ale "w kwestii meritum nie różniły się niczym od założeń polskiej polityki realizowanej od bardzo dawna".