- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Interwencja w domu Sakiewicza
Śledztwo ws. interwencji w domu Tomasza Sakiewicza zostało wszczęte 2 czerwca po przeprowadzeniu czynności sprawdzających - poinformował rzecznik w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej prokuratury. Zaznaczył jednocześnie, że na obecnym etapie postępowania prokurator nie przewiduje publikacji nagrań z kamer nasobnych funkcjonariuszy uczestniczących w interwencji. Jak dodał rzecznik, decyzja w tej sprawie może zostać zmieniona na dalszym etapie śledztwa.
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie dotyczy działań podjętych na szkodę Tomasza Sakiewicza. Prokuratorzy sprawdzają, czy policjanci nie przekroczyli swoich uprawnień, dokonując nieuprawnionego wejścia do mieszkania oraz jego przeszukania w celu ustalenia, czy przebywa tam osoba zamierzająca popełnić samobójstwo - wynika z komunikatu.
Co się stało w mieszkaniu Sakiewicza?
Prokuratura zbada również, czy funkcjonariusze nie przekroczyli swoich uprawnień podczas zatrzymania kobiety przebywającej w mieszkaniu oraz założenia jej kajdanek. Chodzi o ustalenie, czy przed użyciem środków przymusu bezpośredniego została ona wezwana do zachowania zgodnego z prawem i uprzedzona o zamiarze ich zastosowania. Śledczy mają także wyjaśnić ewentualne nieprawidłowości w sporządzonym przez policję protokole zatrzymania kobiety - poinformował prok. Skiba.
Rzecznik przypomniał, że zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa wpłynęło do prokuratury 18 maja od Komendanta Stołecznego Policji, a w kolejnych dniach zostało uzupełnione dodatkowymi materiałami przekazanymi przez stołeczną komendę.
Jak dodał, odrębne śledztwo dotyczące fałszywych alarmów kierowanych od 13 maja do różnych służb, które dotyczyły głównie osób związanych z Telewizją Republika, prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w Warszawie.