Prezydent w konstytucji chce zmienić właściwie wszystko. Z informacji reportera RMF FM wynika, że niemal każdy rozdział zostałby zmodyfikowany, ale zacznijmy od tych najważniejszych zmian.
Po pierwsze - prezydent chciałby zmienić ustrój z obecnego parlamentarno-gabinetowego na "półprezydencki" lub coś na wzór kanclerskiego. Oznacza to, że kompetencje prezydenta zostałby znacznie zwiększone.
Po drugie - prezydent chciałby zmian w zakresie wymiaru sprawiedliwości. Jedną z modyfikacji byłoby doprecyzowanie artykułu, który mówi o Krajowej Radzie Sądownictwa, a dokładnie o jej zakresie działania, trybie pracy i wyborze jej członków. Ponadto środowisko Karola Nawrockiego chciałoby zapisać w konstytucji, że sędziowie nie mogą wykonywać żadnej aktywności politycznej.
Do konstytucji miałyby trafić także zapisy o ochronie granic, umocnieniu roli samorządów, a także zabezpieczeniu polskiej waluty.
Równocześnie propozycje zmiany konstytucji zostaną przedstawione podczas jesiennej konwencji Prawa i Sprawiedliwości. Sprawami konstytucyjnymi mają zająć się Przemysław Czarnek i Bartłomiej Wróblewskim.
O konieczności zmiany konstytucji Karol Nawrocki mówił w trakcie swojego zaprzysiężenia. Z uznaniem patrzę na twórców Konstytucji z 1997 roku, której jestem i będę strażnikiem - powiedział Karol Nawrocki, dodając jednak, że po blisko 30 latach jej obowiązywania jesteśmy w nowej sytuacji społecznej i geopolitycznej.
Przez te blisko 30 lat wydarzyło się tak wiele sporów kompetencyjnych. W ostatnim czasie tak regularnie łamano polską konstytucję, że my jako klasa polityczna musimy zacząć działać nad rozwiązaniami nowej ustawy zasadniczej, która będzie gotowa - mam nadzieję i wierzę w to - w roku 2030 - podkreślił.