"W związku z niepokojącymi komunikatami pogodowymi, a także pogarszającą się sytuacją meteo, organizator po konsultacji ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo festiwalu, podjął decyzję o ewakuacji uczestników imprezy. Wszyscy uczestnicy Rock Reggae Festival bezpiecznie opuścili teren festiwalu. Część osób znalazła schronienie w pobliskiej hali sportowej zlokalizowanej na terenie Gminy Brzeszcze"- powiedział Dawid Burzacki, koordynator Zintegrowanej Służby Ratowniczej.
W sobotę gwałtowne burze przeszły nad Małopolską. Od soboty do godzin rannych w niedzielę strażacy odnotowali ponad 1,4 tys. interwencji.
Najbardziej ucierpiały gmina Gnojnik i Czchów w powiecie brzeskim oraz gminy powiatu tarnowskiego, gdzie bez prądu jest ponad 22 tys. odbiorców.
Na szczęście nie ma ofiar - powiedział st. kpt. Bogusław Szydło z małopolskiej PSP. Wezwania dotyczyły głównie wiatrołomów, podtopień. W powiecie tarnowskim strażacy interweniowali 351 razy, brzeskim 290, bocheńskim 154, nowosądeckim 79.
W sumie PSP odnotowała prawie 100 uszkodzeń domów. W całym województwie małopolskim wichura zerwała dachy z 18 domów, z 13 budynków gospodarczych, a uszkodziła dachy 150 budynków mieszkalnych i gospodarczych. 12 dachów domów zerwanych zostało w powiecie brzeskim.
Były problemy z wodą pitną są w gminie Czchów z powodu awarii przepompowni.
Według Tauron Dystrybucja bez prądu jest 22 tys. 359 odbiorców w powiatach brzeskim i tarnowskim, gdzie do usuwania awarii zostały wezwanie ekipy energetyków spoza województwa. "Deklarowany czas przywrócenia dostaw został określony dziś na godziny wieczorne" - poinformował wojewoda małopolski Łukasz Kmita.
Nawałnice nie ominęły też okolic Wieliczki, Trzebini, czy Nowego Sącza.
BURZOWA POLSKA. NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE Z SOBOTY
W sobotę kilkaset razy strażacy wyjeżdżali do usuwania skutków nawałnicy, która przeszła nad Podkarpaciem. W Rozalinie drzewo spadło na dwie osoby, które przechodziły przez park. Odniosły lekkie obrażenia.
W sumie na Podkarpaciu rannych zostało pięć osób.
W sobotę z powodu awarii zasilania trzeba było ewakuować pacjentów szpitala w Dębicy na Podkarpaciu. Jak powiedziała wczoraj tamtejsza wojewoda Ewa Leniart, "sytuacja wyglądała dramatycznie".
Po godz. 17.40 dyrektor placówki poprosił o pomoc w ewakuacji czwórki pacjentów z oddziału intensywnej terapii.
"Pacjenci, w asyście lekarzy, zostali przekazani do zespołów transportu medycznego i przewiezieni do szpitali w Rudnej Małej, Strzyżowie, Sanoku i Strzyżowie" - poinformował Jakub Dzik, dyrektor Wydziału Ratownictwa Medycznego i Powiadamiania Ratunkowego w Rzeszowie. Strażacy przywieźli do szpitala agregat prądotwórczy.
Awarie energetyczne, powalone drzewa, uszkodzone przejazdy kolejowe. To efekt burz w Śląskiem.
Najczęściej strażaków wzywano na pomoc na południu regionu: w okolicach Cieszyna, Bielska-Białej i Żywca.
W niedzielę rano bez prądu było około 10 tysięcy odbiorców. Najwięcej w Rybniku i Gorzycach.
O godzinie 4 rano w niedzielę zamknięto szlak kolejowy Zwardoń-Sól z powodu drzew przewróconych na tory.
Z kolei w Wiśle do późnych godzin nocnych w sobotę zamknięty był szlak kolejowy do stacji Głębce. Na tory osunęła się skarpa i zalane zostały przejazdy.
Pod Żywcem zerwane w czasie burzy kable energetyczne uniemożliwiły przejazd trasą S-1. W okolicach Ustronia opady były tak intensywne, że w ciągu dwóch godzin Wisła przekroczyła o prawie pół metra stan alarmowy.
SPRAWDŹ, GDZIE JEST BURZA:
SPRAWDŹ, GDZIE PADA: