Archidiecezja Gdańska utrudnia mi pracę – twierdzi komornik Andrzej Zieliński, który zajmuje się egzekucją długów po kościelnym wydawnictwie „Stella Maris”. Wg komornika z Inowrocławia archidiecezja ukrywa majątek. Sprawa trafiła do prokuratury.

„Stella Maris” to kościelne wydawnictwo, które – jak twierdzi prokuratura – było pralnią brudnych pieniędzy. Dziś jest niewypłacalne; jego właścicielem jest archidiecezja i dlatego to jej dobra mogą zostać zlicytowane.

Prawie dwa miesiące temu komornik zajął meble i obrazy arcybiskupa, spisał też majątek przeznaczony do licytacji. Do sprzedaży jednak nie doszło, bo arcybiskupstwo w ostatniej chwili spłaciło wierzyciela.

Kościelne wydawnictwo „Stella Maris” pogrąża nie tylko biznesmenów, ale przysparza kłopotów Kościołowi. Ostatnio w Archidiecezji Gdańskiej pojawił się komornik - zajął obrazy i meble; spisał też majątek, który chce zlicytować. czytaj więcej

Komornik twierdzi jednak, że arcybiskup utrudnia mu pracę i złożył doniesienie do prokuratury. To były czynności związane z utrudnianiem otwarcia sejfu i również komornik powiadomił nas, iż ze strony archidiecezji było milczenie na pisma wzywające do ujawnienia majątku - mówi RMF prokurator Joanna Macińska, szefowa Prokuratury Gdańsk–Południe.

Komornik walczy o ujawnienie majątku, bo w kolejce po swoje pieniądze stoją kolejni wierzyciele. "Stella Maris" ma ogromne długi; nieoficjalnie wiadomo, że sięgają one 100 mln złotych.

W kwietniu Archidiecezja Gdańska złożyła do prokuratury doniesienie na komornika. Zarzuciła mu bezprawne zajęcie zabytków oraz publiczne rozpowszechnianie, wbrew prawu, informacji z postępowania komorniczego. Prokuratura odmówiła jednak wszczęcia postępowania przeciw komornikowi.