4-miesięczne dziecko z połamanymi nóżkami trafiło do krakowskiego szpitala w Prokocimiu. Chłopca przywiozła matka i natychmiast uciekła. Policja zatrzymała już kobietę i jej konkubenta. Rodzicom po przesłuchaniu zostanie postawiony zarzut znęcania się ze szczególnym okrócieństwem nad dzieckiem.

Chłopczyka do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie- Prokocimiu przywiozła matka, która powiedziała lekarzom, że synek ma na nogach wysypkę. Po oględzinach małego pacjenta lekarz stwierdził złamania kości i powiadomił policję o podejrzeniu pobicia dziecka przez opiekunów.

O pobitym dziecku opowiada Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.

Po przesłuchaniu okazało się, że pobity chłopiec jest szóstym dzieckiem 38-letniej kobiety. Wcześniej sąd odebrał wyrodnej matce prawa rodzicielskie do pięciorga dzieci.