Na dziesięć dni przed swoimi 93. urodzinami zmarł wczoraj w Szwajcarii Balthus - francuski malarz polskiego pochodzenia - poinformowali jego bliscy.

Zdaniem rodziny, Balthus na śmierć przygotowany był już od dawna. Od kilku tygodni przebywał w szpitalu. W minioną sobotę oznajmił jednak lekarzom, że chce umrzeć w swoim XVIII-wiecznym domu o 113 oknach. Opuścił klinikę i rzeczywiście wczoraj w obecności żony i córki w nim zmarł. Balthus pozostawił po sobie 350 obrazów i ponad tysiąc rysunków. Nie lubił mówić o swej twórczości. Powtarzał, ze malowanie jest dla niego formą modlitwy. Balthus - Baltazar Klossowski - był jednym z nielicznych malarzy, którego prace jeszcze za życia znalazły się w Luwrze. Urodzony w 1908 roku artysta studiował w Paryżu, w Rzymie w latach 1961-77 był dyrektorem Academie de France. Jednak twierdził, że najwięcej nauczył się we włoskich muzeach i kościołach kopiując prace dawnych mistrzów. Wystawiał m.in. w Museum of Modern Art i Metropolitan Museum w Nowym Jorku, a także w paryskim Centrum Pompidou. Uważany jest za najwybitniejszego pejzażystę XX wieku. Kiedy w wieku lat 12 narysował cykl podobizn swojego kota, zostały wydane, a wstępem je opatrzył sam Reiner Maria Rilke. Jego prace nie od razu zostały docenione, ale powoli, acz skutecznie zdobywały sobie uznanie. Jednym z pierwszych wielbicielem Balthusa był Pablo Picasso. "Picasso pierwszy uwierzył w moje malarstwo i go bronił. Kupił ode mnie dużo obrazów” – mówił malarz w wywiadzie w 1993 roku.

Co było w jego malarstwie?

Dla jego malarstwa znamienny jest nastrój wizji lub halucynacji. Charakterystycznym motywem są dziewczęta, niedojrzałe Lolity, ukazywane we wnętrzach. Balthus tworzył pejzaże, martwe natury, portrety i sceny rodzajowe. Bardzo częstym motywem jego obrazów są koty. Najważniejsze jego prace to "Ulica" z 1933 roku, "Cierpliwość" (1943), "Piękne popołudnie" (1957), "Gracze" (1973).

Związki z Polską

Ojciec malarza urodził się w Prusach wschodnich, ożeniony był z Żydówką z Wrocławia, ale żył w środowisku niemieckim, a potem francuskim. Jednak to, że malarz jest hrabią nie jest prawdą. W roku 1998 Wrocławska Akademia Sztuk Pięknych przyznała mu tytuł doktora honoris causa. W tym też roku zorganizowano wystawę prac Balthusa we Wrocławiu, którą mistrz zaszczycił swoją obecnością.

Reprodukcja EPA

08:45