Powstanie wielkopolskie wybuchło się 27 grudnia 1918 r.
Wojska powstańcze wyzwoliły spod władzy niemieckiej niemal całą Wielkopolskę. Za koniec powstania historycy uznają likwidację Frontu Wielkopolskiego 8 marca 1920 roku, choć powstańcze zdobycze dał odrodzonej Polsce traktat wersalski z 28 czerwca 1919 roku.
Z okazji obchodów 96. rocznicy powstania, w głównych uroczystościach pod Pomnikiem Powstańców Wielkopolskich brali udział przedstawiciele parlamentu, rządu, władz samorządowych oraz żołnierze, harcerze, uczniowie szkół i mieszkańcy Poznania.
"Bez sukcesu powstania wielkopolskiego nie byłoby II Rzeczypospolitej takiej, jaką znamy" - stwierdziła premier Ewa Kopacz w liście, który odczytano w Poznaniu.
Premier napisała o determinacji i odwadze Wielkopolan w walce o bycie Polakami. Dodała, że powstanie było ostatnim, najbardziej dramatycznym, etapem trwających od czasów zaborów zmagań o zachowanie własnego języka pamięci, obyczaju i religii - własnej tożsamości.
Wielkopolanie sięgnęli po wolność sami, nie licząc na wspaniałomyślność wojennych zwycięzców; mając świadomość ceny, jaką mogli za to zapłacić. Spontanicznie organizowane oddziały szły do powstania z każdego zakątka Wielkopolski - powiedział z kolei marszałek Wielkopolski, Marek Woźniak.
Marszałek zwrócił uwagę, że w zrywie brali udział wszyscy Wielkopolanie. Najmłodsi powstańcy mieli po kilkanaście lat, a najstarsi ponad 70, kto nie mógł walczyć, ten wspierał powstanie materialnie. Po ponad 120 latach zabiorów Wielkopolanie byli jednością. Stopniowo to pospolite ruszenie przekształcało się w regularna armię, która pod koniec powstania liczyła blisko 130 tys. żołnierzy i stawania była za wzór - dodał Woźniak.
(bks)