- Bad Bunny dał niezapomniany występ podczas Super Bowl.
- W tłumie latynoskich tancerzy odbył się symboliczny ślub.
- Artysta wręczył swoją statuetkę Grammy małemu chłopcu, co wywołało zamieszanie w mediach społecznościowych.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Podczas Super Bowl wraz z Bad Bunnym (naprawdę nazywa się Benito Antonio Martinez Ocasio) na scenie pojawili się Lady Gaga, Ricky Martin, Pedro Pascal, Cardi B, Karol G i Jessica Alba.
Jeszcze przed występem spekulowano, że portorykański artysta wykorzysta scenę, by zaprotestować przeciwko obecnej administracji USA. Wokalista postawił jednak na przekaz namawiający do jedności i wspólnoty.
Scenografia przeniosła widzów w latynoską przestrzeń - z elementami przypominającymi m.in. salon manicure i bar. Laureat nagrody Grammy wykonał medley swoich największych przebojów, w tym "Titi Me Pregunto", "Monaco" i "Baile inolvidable".
31-letni muzyk, który według Spotify był najczęściej odtwarzanym artystą na świecie w 2025 roku, przeszedł do historii jako pierwszy wykonawca, którego cały występ na Super Bowl był wyłącznie w języku hiszpańskim.
Jedynie dwa komunikaty wybrzmiały po angielsku. Na jednym z billboardów pojawił się napis: "Jedyną rzeczą potężniejszą od nienawiści jest miłość", a na futbolowej piłce, trzymanej przez artystę, widniało hasło: "Razem jesteśmy Ameryką".
Występ odbył się na Levi's Stadium w Santa Clara. Portoryko było osią całego widowiska - od otwierającej sceny, w której artysta wyłania się z pola trzciny cukrowej, po scenografię oddającą rodzinny dom.
Jak potwierdza stacja ABC News, młoda para, którą widać na scenie u boku pastora i orkiestry, to nowożeńcy, którzy poprosili Bad Bunny'ego, aby wziął udział w ich ślubie.
Ślub był tylko jednym z elementów emocjonującego widowiska w przerwie meczu - Bad Bunny przekazał również swoją statuetkę Grammy małemu chłopcu, chcąc pokazać, że każdy może podążać za swoimi marzeniami. Wielu uznało, że jest to Liam Conejo Ramos, zatrzymany przez ICE w styczniu tego roku. Fałszywa plotka szybko zaczęła żyć własnym życiem i stała się viralem w mediach społecznościowych.
Nagrodę Grammy otrzymał jednak młody aktor Lincoln Fox. Po wydarzeniu opublikował na Instagramie wpis, w którym napisał, że "na zawsze będzie pamiętał ten dzień", a możliwość wzięcia udziału w Super Bowl to dla niego "największy zaszczyt".
Jednym z najbardziej poruszających momentów była scena, w której Bad Bunny wspina się na słup energetyczny - symbol zniszczonej infrastruktury po huraganie Maria z 2017 roku. Był to czytelny hołd dla ofiar żywiołu.
Znaczenie miała także stylizacja muzyka. Bad Bunny wystąpił w beżowym swetrze z numerem 64, który może nawiązywać do oficjalnej liczby ofiar huraganu - znacznie niższej niż szacunki mówiące o tysiącach zgonów.
Po katastrofie administracja Donalda Trumpa była krytykowana przez mieszkańców Portoryko za niewystarczające wsparcie federalne w porównaniu z pomocą udzielaną po innych huraganach. Podczas występu na Super Bowl nie padły jednak bezpośrednie zarzuty wobec prezydenta, co dla wielu obserwatorów było zaskoczeniem - zwłaszcza po ostrych wystąpieniach Bad Bunny'ego na gali Grammy tydzień wcześniej, kiedy krytykował działania ICE, amerykańskiej służby imigracyjnej.
Działania formacji wywołały falę protestów w Minneapolis, gdzie federalni agenci zastrzelili dwoje Amerykanów.
Pomimo początkowych problemów z nagłośnieniem artysta skupił się głównie na utworach z najnowszego albumu. Nie był to jego debiut na scenie Super Bowl - w 2020 roku pojawił się gościnnie u boku Shakiry - jednak tym razem, jako główna gwiazda, emanował pewnością siebie, swobodnie przemierzając scenę i prezentując mocny wokal.
Lady Gaga wykonała inspirowaną salsą wersję swojego duetu z Bruno Marsem "Die With A Smile", a Ricky Martin zaśpiewał "Lo Que Le Pasó A Hawaii" - utwór przestrzegający Portorykańczyków przed wymazaniem ich kultury.
Bad Bunny zakończył występ, wykrzykując po hiszpańsku: "Boże, błogosław Amerykę" oraz wymieniając nazwy krajów Ameryki Północnej i Południowej. Tancerze w tym czasie unosili flagi. Było to subtelne nawiązanie do decyzji artysty, by nie organizować obecnej trasy koncertowej w USA - poza występami w Portoryko.
Co ciekawe, Bad Bunny nie zarobił nic za swój występ na Super Bowl - zgodnie z zasadą NFL pokrywa jedynie koszty produkcji i inne wydatki. W zamian artysta otrzymuje "15 minut" tylko dla siebie podczas najważniejszego w Stanach wieczoru. Może mu to przynieść niewyobrażalne zyski i zainteresowanie całego świata tuż po.
Donald Trump ostro skomentował występ Bad Bunny'ego, uznając show za "afront wobec Ameryki" i "uderzenie w twarz".
"Pokaz w przerwie meczu Super Bowl jest absolutnie okropny, jeden z najgorszych w historii! Jest obrazą dla wielkości Ameryki i nie reprezentuje naszych standardów sukcesu, kreatywności ani doskonałości. Nikt nie rozumie ani słowa z tego, co mówi ten facet - jego taniec jest obrzydliwy, zwłaszcza dla małych dzieci, które oglądają go w Stanach Zjednoczoncych i na świecie" - napisał Trump na kanale Truth Social. Więcej TUTAJ.