- W Wilnie otwarta zostanie wystawa z królewskimi insygniami Jagiellonów, odkrytymi po niemal 100 latach zaginięcia.
- Eksponaty to korony, berło, jabłko oraz biżuteria Elżbiety Habsburżanki i Barbary Radziwiłłówny, w tym unikatowy medalion z 1533 roku.
- Artefakty przetrwały w krypcie katedry w Wilnie, były ukryte przed wojną i dopiero niedawno poddane konserwacji, odzyskując dawny blask.
- Więcej najnowszych i najważniejszych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl
Już 9 lipca w stolicy Litwy, Wilnie zostanie otwarta jedna z najbardziej oczekiwanych wystaw ostatnich lat. Muzeum Dziedzictwa Kościelnego zaprezentuje królewskie insygnia grobowe należące do Aleksandra Jagiellończyka, Elżbiety Habsburżanki oraz Barbary Radziwiłłówny. Te niezwykłe artefakty, ukryte w krypcie wileńskiej katedry tuż przed wybuchem II wojny światowej, przez dziesięciolecia były uważane za zaginione. Ich ponowne odkrycie, dokonane niespełna dwa lata temu, wywołało ogromne poruszenie zarówno na Litwie, jak i w Polsce.
Jak podkreśla prof. dr hab. Andrzej Betlej, dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu w Krakowie:
Informacja o ponownym odnalezieniu insygniów z Wilna, została w Polsce przyjęta z autentycznym wzruszeniem. Kiedy usłyszałem tę wiadomość, miałem świadomość, że jesteśmy świadkami wydarzenia historycznego. Ponieważ należały one do władców z dynastii Jagiellonów, przedmioty te mają ogromne znaczenie historyczne, symboliczne i emocjonalne dla obywateli obu narodów
Wystawa "Hidden Within" to nie tylko prezentacja unikalnych przedmiotów, lecz także opowieść o ich burzliwych losach. Ekspozycja ukazuje kolejne etapy odkrywania skarbów: od przypadkowego odsłonięcia królewskich krypt przez wiosenne powodzie w 1931 roku, przez ukrycie insygniów w obawie przed nadciągającą wojną, aż po ich częściowe odnalezienie w latach 80. XX wieku i spektakularny sukces badaczy w roku 2024.
Przez dziesięciolecia wokół zaginionych insygniów narosło wiele teorii, spekulacji i legend. Ich odnalezienie w czasach, gdy większość królewskich skarbów Europy została już dawno przebadana, a nowe odkrycia wydawały się mało prawdopodobne, nadaje temu wydarzeniu rangę międzynarodowego fenomenu.
Unikatowe dzieła sztuki renesansowej
Ekspozycja prezentuje insygnia grobowe króla Aleksandra Jagiellończyka oraz obu królowych: Elżbiety Habsburżanki i Barbary Radziwiłłówny. Na wystawie zobaczyć będzie można trzy korony, królewskie berło, jabłko oraz osobistą biżuterię władczyń - w tym pierścienie z diamentami, szmaragdami i rubinami, a także złoty łańcuch Barbary Radziwiłłówny.
Szczególnie wyjątkowym obiektem jest medalion Elżbiety Habsburżanki, wykonany z unikalnej monety o nominale 10 dukatów wybitej w 1533 roku, z wizerunkami Zygmunta I Starego i Zygmunta II Augusta. Jest to jedyny tego typu egzemplarz na świecie. Wśród eksponatów można także podziwiać wyrafinowane techniki jubilerskie epoki - wydrążone granaty imitujące rubiny czy kryształowe dublety z barwnym podkładem.
Dr. Giedrė Mickūnaitė, kuratorka wystawy, podkreśla:
Osobiste insygnia królewskie stworzone dla konkretnego władcy są niezwykle rzadkie; w przeciwieństwie do koron pogrzebowych, większość koron koronacyjnych była używana przez pokolenia. Odkrycie tych artefaktów przywraca nie tylko symbole długiej tradycji państwowości litewskiej, ale przypomina nam również o wspólnej historii dynastycznej, która przez wieki kształtowała zarówno Litwę, jak i Polskę
Przedmioty, które przez dekady spoczywały w wilgotnych kryptach, zostały odnalezione w stanie bardzo kruchym. Najlepiej zachowały się te wykonane z metali szlachetnych, choć i one noszą ślady degradacji, m.in. przez kontakt ze zbutwiałą gazetą, w którą były owinięte. Dzięki zaawansowanym metodom konserwacji ochronnej, archeologom udało się przywrócić im dawny blask i przygotować do prezentacji szerokiej publiczności.
Kustosze podkreślają, że nawet doświadczeni badacze ikonografii królewskiej są pod wrażeniem oryginalnych artefaktów: widok autentycznych insygniów robi znacznie większe wrażenie niż reprodukcje czy fotografie, a kunszt renesansowych mistrzów złotnictwa wciąż budzi zachwyt.