17 grudnia - czyli w najbliższy piątek - w Sejmie głosowanie ustawy budżetowej na 2022 roku. Będzie to test dla sejmowej większości koalicjantów PiS. Prawo i Sprawiedliwość boryka się z problemami z liczebnością klubu, a od ubiegłego tygodnia, pod znakiem zapytania stoi także głos wiceministra Łukasza Mejzy.
10 grudnia Łukasz Mejza poinformował, że zawiesił swój udział w pracach Ministerstwa Sportu i Turystyki. Wystąpił też do marszałek Sejmu o urlop od wykonywania obowiązków poselskich.
14 grudnia po drugim czytaniu projekt budżetu na 2022 rok wrócił on do komisji. Chodzi o rozpatrzenie poprawek dotyczących m.in. zwiększenia wydatków na ochronę zdrowia i na transformację energetyczną.
Projekt zakłada, że w przyszłym roku dochody budżetu państwa wyniosą 481,4 mld zł, a wydatki 512,4 mld zł. Deficyt ma wynieść nie więcej niż 30,9 mld zł.
Resort finansów założył, że PKB Polski w 2022 r. urośnie o 4,6 proc., a średnioroczna inflacja ukształtuje się na poziomie 3,3 proc.
Prognozowane przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wyniesie w 2022 r. 5922 zł, a spożycie prywatne, w ujęciu nominalnym, wzrośnie o 9,2 proc.
Zgodnie z konstytucją rząd musi przesłać projekt budżetu do Sejmu najpóźniej na trzy miesiące przed rozpoczęciem roku budżetowego.
Senat może uchwalić poprawki do ustawy budżetowej w ciągu 20 dni od dnia jej przekazania izbie wyższej.
Prezydent podpisuje przedstawioną przez marszałka Sejmu ustawę budżetową w ciągu 7 dni. Jeśli jednak w ciągu 4 miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy budżetowej nie zostanie ona przedstawiona prezydentowi do podpisu, wtedy głowa państwa może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu.
"Tak, poprę budżet, który przedstawi rząd" - zadeklarował w środę w Porannej rozmowie w RMF FM Paweł Kukiz. Stwierdził też, że od nowego roku nie będzie wspierał w głosowaniach Prawa i Sprawiedliwości, jeśli w rządzie pozostanie Łukasz Mejza.
"Nie ma takiej opcji, żebym pośrednio głosowaniem wspierał rząd, w którym zasiada osoba o niskiej transparentności i z tego się nie wycofuję" - zaznaczył.
Nie będę głosował z PiS-em. Jeszcze w tej chwili nie będę działał pochopnie, czekam do końca tego roku, dzisiaj złożymy interpelacje do ministra Kamińskiego z pytaniem, jak idą działania służb w kwestii wyjaśnienia tych wszystkich spraw związanych z panem Mejzą, do końca roku wytrzymam, ale potem nie ma opcji, żebym głosował wspólnie z PiS-em, jeśli Mejza zostanie - tłumaczył Paweł Kukiz.


