Chiny i Kanada ogłosiły wstępne porozumienie dotyczące zniesienia barier handlowych, obejmujące m.in. obniżkę ceł na kanadyjskie produkty rolne oraz otwarcie kanadyjskiego rynku na chińskie samochody elektryczne. Premier Mark Carney i prezydent Xi Jinping zapowiedzieli „nowe partnerstwo” po latach chłodnych stosunków.

  • Chiny i Kanada porozumiały się, by znieść bariery handlowe. 
  • Premier Kanady Mark Carney podkreślił, że pomimo różnic, relacje stają się bardziej szczere i przewidywalne, a oba kraje stawiają na pragmatyzm i wzajemny szacunek. 
  • To pierwsza wizyta kanadyjskiego premiera w Chinach od 2017 roku, co symbolizuje odwilż po latach napięć i konfliktów. 
  • Kanada szuka alternatyw dla rynku USA, bo relacje z sąsiadem są coraz bardziej napięte, a rośnie w kraju niechęć do Ameryki i większe zaufanie do Chin.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Chiny i Kanada zawarły wstępne porozumienie, które ma znieść dotychczasowe bariery handlowe pomiędzy oboma krajami. Jak poinformował premier Kanady Mark Carney po spotkaniu z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem, porozumienie przewiduje m.in. obniżenie ceł na kanadyjskie produkty rolne oraz otwarcie kanadyjskiego rynku na chińskie samochody elektryczne. 

Liderzy obu państw zapowiedzieli "nowe partnerstwo", które ma opierać się na wzajemnym poszanowaniu i pragmatyzmie.

To stosunki, które przez niemal dekadę były odległe i niepewne. Zaczęliśmy kalibrować od nowa nasze relacje z Chinami w sposób strategiczny, pragmatyczny i zdecydowany - powiedział premier Carney. Szef kanadyjskiego rządu zaznaczył, że choć Ottawa i Pekin różnią się w wielu kwestiach, to dialog stał się "szczery i konsekwentny", co czyni relację "bardziej przewidywalną". Jednocześnie przypomniał, że relacje z USA pozostają "znacznie bardziej wieloaspektowe i szersze".

W ramach porozumienia Ottawa zgodziła się na wpuszczenie na rynek 49 tys. chińskich pojazdów elektrycznych z preferencyjną stawką celną 6,1 proc. Z kolei Pekin zobowiązał się do obniżenia od 1 marca ceł na kanadyjski rzepak do około 15 proc. oraz zniesienia "dyskryminacyjnych taryf" na groch, homary i kraby.

Xi Jinping, cytowany przez chińskie MSZ, wezwał do promowania "prawdziwego multilateralizmu" (rozwiniętej współpracy międzypaństwowej) i podkreślił, że nowe partnerstwo powinno opierać się na zasadzie wzajemnego "poszanowania wyborów politycznych". Premier Carney potwierdził, że Kanada podtrzymuje politykę "jednych Chin", ale zaznaczył, że w kwestii zagranicznych ingerencji wyznaczył Pekinowi wyraźne "czerwone linie".

Pierwsza wizyta od lat. Partnerstwo na przekór Stanom Zjednoczonym

To pierwsza wizyta szefa kanadyjskiego rządu w Chinach od 2017 roku. Przez ostatnią dekadę relacje Ottawy z Pekinem były napięte, m.in. z powodu aresztowania dyrektor finansowej Huawei, uwięzienia przez Chiny dwóch kanadyjskich obywateli oraz oskarżeń o chińską ingerencję w kanadyjskie wybory. W 2024 roku Kanada wprowadziła 100-procentowe cła na chińskie samochody elektryczne, stal i aluminium, a Chiny odpowiedziały cłami na wieprzowinę i rzepak.

Kanada była również uznawana za niezłomnego sojusznika Stanów Zjednoczonych. W obliczu ostatnich napięć geopolitycznych obserwuje się jednak erozję relacji z USA. W ostatnim czasie zarówno Pekin, jak i Ottawa odczuły skutki wojen celnych i rosnącej presji ze strony administracji Białego Domu.

Administracja Donalda Trumpa wprowadziła wysokie cła na kanadyjskie towary i prowadziła politykę, którą wielu Kanadyjczyków odebrało jako wrogą. Premier Mark Carney podkreślił, że Kanada była zmuszona szukać alternatyw, by nie być całkowicie uzależnioną od amerykańskiego rynku. Aż 75 proc. kanadyjskich produktów trafia właśnie na rynek amerykański.

Według badań opinii publicznej, w Kanadzie rośnie niechęć do USA, a jednocześnie poprawia się postrzeganie Chin. To ułatwia politykom podejmowanie decyzji o zbliżeniu z Pekinem. Waszyngtoński think tank Heritage Foundation tłumaczył także, że ostatnia interwencja USA w Wenezueli miała na celu przede wszystkim osłabienie konkurencyjności Kanady w regionie. Dzięki temu Waszyngton zyskał dostęp do ropy porównywalnej z tą, kupowaną dotychczas od Kanady.

W obliczu sporu o Grenlandię zapoczątkowanego przez USA, Mark Carney udzielił w Pekinie całkowitego poparcia dla Danii i wezwał Stany Zjednoczone do "poszanowania swoich zobowiązań". Przyszłość Grenlandii jest decyzją zależną od Grenlandii i Królestwa Danii - powiedział, dodając - Jesteśmy partnerami NATO z Danią, więc nasze pełne partnerstwo jest nadal aktualne.

Chiny, wykorzystując nieprzewidywalność polityki USA, starają się wzmacniać swoje wpływy na świecie, zapraszając do współpracy kraje, które dotychczas miały z nimi trudne relacje.