Boliwijscy rolnicy blokujący główne drogi prowadzące do stolicy kraju postanowili w końcu zasiąść z władzami do stołu rokowań. Chłopi rozpoczęli swój protest jeszcze w styczniu. Żądają wolnego handlu liśćmi koki. Rząd zakazał sprzedaży tej rośliny, chcąc w ten sposób ograniczyć produkcję narkotyków.

Demonstranci podkreślają z kolei, że liście koki stanowiące podstawowy surowiec do produkcji kokainy od wieków były hodowane na górzystych terenach Boliwii. Wykorzystuje się je m.in do praktyk religijnych a także stosuje jako środek pobudzający. Blokady wokół stolicy- miasta Lapaz są niezwykle uciążliwe. Cały czas w korkach tkwią autobusy i ciężarówki. Powoli zaczyna brakować podstawowych produktów. W konflikcie między rolnikami a rządem zginęło już dwanaście osób w tym policjant i żołnierz. Natomiast kolumbijska policja wykryła duże laboratorium zajmujące się produkcją narkotyków na ogromną skalę. Na miejscu funkcjonariusze znaleźli ponad trzydzieści ton różnych pół-produktów służących m.in do wytwarzania kokainy. Przejęte narkotyki miały trafić do Stanów Zjednoczonych. W ciągu jedynie miesiąca w laboratorium można było wyprodukować cztery tony najwyższej jakości kokainy.

03:30