W obliczu rosnącej niepewności co do relacji transatlantyckich, Europejczycy coraz mniejszą wiarę pokładają w sojusznikach z USA - zwłaszcza w kwestiach bezpieczeństwa. Według sondażu European Council on Foreign Relations (ECFR) obywatele na Starym Kontynencie coraz wyraźniej opowiadają się za samodzielnością i są gotowi poprzeć trudne decyzje polityczne swoich liderów.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Jak wynika z najnowszego badania European Council on Foreign Relations (ECFR), Europejczycy coraz mniej ufają Stanom Zjednoczonym jako gwarantowi bezpieczeństwa. Tylko 11 proc. respondentów uznaje USA za sojusznika, podczas gdy aż 25 proc. postrzega je wręcz jako rywala lub przeciwnika. Zaufanie do Ameryki spada szczególnie w krajach Europy Zachodniej, choć w Polsce i na Węgrzech proces ten nie jest jeszcze aż tak zauważalny.

W Polsce, tradycyjnie postrzeganej jako jeden z najbliższych sojuszników Stanów Zjednoczonych, tylko 37 proc. ankietowanych wyraziło pełne lub wystarczające zaufanie do amerykańskiej pomocy militarnej. W Hiszpanii (najgłośniej krytykującej USA) ten odsetek wyniósł zaledwie 12 proc., a średnia dla wszystkich badanych krajów to 23,8 proc.

Autorzy badania posługują się barwną metaforą, opisując Europę jako "Kevina samego w domu", który nagle nie został pozostawiony przez rodzinę, ale przez opiekuna w postaci Ameryki.

"Pozostawiony samemu sobie, Kevin musi wykazać się skrajnym realizmem i podważyć stare założenia. Europejczycy również odkrywają, że doświadczenie bycia samemu w domu przełamuje stare tabu i schematy myślenia" - czytamy na stronie EFCR.

Znalezienie się w takiej sytuacji niesie ze sobą określone konsekwencje. Europejczycy muszą zwracać szczególną uwagę na bezpieczeństwo wewnętrzne.

Własna obrona i niezależność energetyczna

Większość Europejczyków popiera zwiększenie wydatków na obronność oraz rozwój niezależnych europejskich zdolności wojskowych, w tym potencjału nuklearnego. Co ciekawe, tylko w Polsce większość ankietowanych uważa za dobry pomysł zakup amerykańskiej broni. W innych krajach dominuje przekonanie o konieczności ograniczenia zależności od USA.

Jednocześnie w Europie nie chcą całkowicie rezygnować z NATO - tylko 29 proc. badanych uznało zastąpienie Sojuszu czysto europejskim sojuszem obronnym za dobry pomysł.

W kwestii energetyki, mimo rosnących cen, Europejczycy są zdecydowanie przeciwni powrotowi do importu surowców z Rosji. Zdecydowana większość opowiada się za rozwojem odnawialnych źródeł energii i budową własnej niezależności energetycznej.

Niezależnie od spadku wiary w USA, Europejczycy coraz bardziej polegają na wsparciu ze strony innych państw europejskich. W niemal wszystkich krajach (z wyjątkiem Bułgarii) większość respondentów jest przekonana, że w razie zagrożenia mogą liczyć na pomoc sąsiadów z Europy. Średnio aż 65,1 proc. badanych wyraziło takie przekonanie.

Co z Ukrainą?

Respondenci badania deklarują poparcie dla Ukrainy w jej walce z Rosją, jednak nie są skłonni wysyłać tam europejskich wojsk ani przyspieszać procesu akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej. W wielu krajach, zwłaszcza w Europie Zachodniej, przeważa sceptycyzm wobec rozszerzenia UE na wschód.

Autorzy raportu podkreślają, że europejscy przywódcy muszą szybko dostosować się do nowych oczekiwań społeczeństw. W obliczu zbliżających się wyborów w wielu krajach, brak zdecydowanych działań na rzecz autonomii strategicznej i energetycznej może zostać surowo oceniony przez wyborców.

Przyczyny zmiany nastrojów

Zmiana postaw Europejczyków nastąpiła po serii działań i wypowiedzi amerykańskich władz, w tym groźbach Donalda Trumpa dotyczących aneksji Grenlandii, nieprzewidywalnych działań wobec Iranu, presji na europejskich sojuszników w sprawie Ukrainy oraz podważaniu zobowiązań USA wobec NATO. Dodatkowo, decyzja o wycofaniu części amerykańskich wojsk z Europy znacząco wpłynęła na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców kontynentu.

Badanie przeprowadzono w maju 2026 roku na próbie 19 481 osób w 15 krajach europejskich, w tym w Polsce, Niemczech, Francji, Włoszech i Wielkiej Brytanii.